• Contenu principal
  • Menu
OpenEdition Books
  • Accueil
  • Catalogue de 16479 livres
  • Éditeurs
  • Auteurs
  • Facebook
  • X
  • Partager
    • Facebook

    • X

    • Accueil
    • Catalogue de 16479 livres
    • Éditeurs
    • Auteurs
  • Ressources numériques en sciences humaines et sociales

    • OpenEdition
  • Nos plateformes

    • OpenEdition Books
    • OpenEdition Journals
    • Hypothèses
    • Calenda
  • Bibliothèques

    • OpenEdition Freemium
  • Suivez-nous

  • Lettre d’information
OpenEdition Search

Redirection vers OpenEdition Search.

À quel endroit ?
  • Instytut Badań Literackich Polskiej Akad...
  • ›
  • Lupa Obscura
  • ›
  • Akuszerki transformacji
  • ›
  • Być liderem na placu zabaw. „Kryzys męsk...
  • Instytut Badań Literackich Polskiej Akad...
  • Instytut Badań Literackich Polskiej Akademii Nauk
    Instytut Badań Literackich Polskiej Akademii Nauk
    Informations sur la couverture
    Table des matières
    Liens vers le livre
    Informations sur la couverture
    Table des matières
    Formats de lecture

    Plan

    Plan détaillé Texte intégral I. Męskość w kryzysie II. Wojny domowe, czyli kto tu rządzi? III. „Obudź w sobie wojownika” IV. „Mężczyzna pogodzony z samym sobą”? Notes de bas de page

    Akuszerki transformacji

    Ce livre est recensé par

    Précédent Suivant
    Table des matières

    Być liderem na placu zabaw. „Kryzys męskości” jako backlash w literaturze polskiej po 1989 roku

    p. 353-377

    Texte intégral I. Męskość w kryzysie II. Wojny domowe, czyli kto tu rządzi? III. „Obudź w sobie wojownika” IV. „Mężczyzna pogodzony z samym sobą”? Notes de bas de page

    Texte intégral

    Całe pokolenie jest zniewieściałe. Męski głos opuszcza świat; to okres kobiecości, histerycznej, nerwowej, plotkarskiej… Męski charakter… oto co chcę zachować, albo raczej odrodzić.1

    Bo my Polacy jesteśmy twardzi i odważni. I dlatego, mój synu, nie ma na świecie prawdziwszych mężczyzn niż Polacy.2

    1Rozważaniom o kobietach – ich problemach, nadziejach, oczekiwaniach – towarzyszy nieodłączne pytanie o mężczyzn, a szczególnie o ich pozycję w społeczeństwie, gdy chwieje się tradycyjny układ ról płciowych. Zmieniająca się sytuacja społeczno-ekonomiczna stawia przed mężczyznami wyzwania, które nie pozostają bez wpływu na definicję i społeczny odbiór męskości.

    2W rozdziale tym przyglądam się przemianom wzorca (polskiej) męskości i śledzę, jak zareagowali na owe przemiany prozaicy debiutujący po przełomie. Ponieważ pisarki oddały się niemal w zupełności roztrząsaniu indywidualnych i pokoleniowych biografii kobiet, ciężar dyskusji o mężczyznach, męskości, ojcostwie spoczął na pisarzach3. Zaznaczając, że niniejszy rozdział to zaledwie skromny przyczynek do rodzimych men’s studies, dokonuję przeglądu najważniejszych wątków w obrębie owej dyskusji.

    I. Męskość w kryzysie

    3Ponieważ u początków swego istnienia gender studies, a więc studia nad społeczno-kulturową tożsamością płci, były tak naprawdę women’s studies, czyli studiami nad kobiecością, przemianami w obrębie modeli męskiej tożsamości zajmowały się w niewielkim stopniu4. Od połowy lat 70. XX wieku ta sytuacja zaczęła się zmieniać i oprócz dyskusji nad kobiecością pojawiły się burzliwe spory wokół męskości: pytania o to, kim jest „prawdziwy mężczyzna”, rozważania nad „kryzysem męskości”5 i jego przyczynami, próby wypracowania definicji „nowego mężczyzny” itd. Problem „męskości w kryzysie” stał się równie aktualny, co palący także w kulturze polskiej po 1989 roku.

    4W zależności od tego, do jakiego słownika sięgamy, mówiąc o „kryzysie męskości”, wypracujemy różne jego rozumienia. Zdaniem filozofki Hélène Cixous fallocentryzm kultury Zachodu ufundowany jest na patologicznym lęku mężczyzn, że mogą oni stać się kobietami6. Także John MacInnes stawia tezę, że męskość jest w permanentnym kryzysie od początków swojego istnienia: „Męskość można uznać za ideologię, którą stworzyli mężczyźni w obawie, że płciowy podział pracy może zostać zagrożony przez rozkwit nowoczesności”7. MacInnes podkreśla, że męskość nie jest ufundowana na ponadczasowej, stabilnej esencji, ale raczej na przecinających się ideałach nowoczesności, racjonalności i postępu. Ponieważ te ideały były używane w celu podważania męskiej dominacji od czasów „pierwszej fali” feminizmu, MacInnes stwierdza, że patriarchalna koncepcja męskości nie może uniknąć kryzysu. W języku filozoficznym, a zwłaszcza filozofii feministycznej, „kryzys męskości” oznacza zatem kres myślenia o świecie w męskich kategoriach i patrzenia na świat przez pryzmat męski, a także mierzenia męską miarą problemów ludzkości (kryzys fallocentrycznego paradygmatu). Niewątpliwie spory wpływ na podważenie fallocentryzmu miały różne ruchy emancypacyjne, wprowadzające swoje widzenie świata: mniejszości płciowe, seksualne, rasowe, etniczne, klasowe.

    5Nieco inaczej „kryzys męskości” objaśnia socjologia. Zdaniem Michaela S. Kimmela kryzys(y) męskości pojawia(ją) się w określonych momentach historycznych, w których strukturalne zmiany prowadzą do przeobrażeń instytucji życia prywatnego takich jak małżeństwo czy rodzina, będących źródłem płciowej tożsamości. To zatem „społeczny, a nie seksualny niepokój jest w centrum tego dyskursu”. Według Kimmela destabilizacja męskiej tożsamości pojawia się w odpowiedzi na przeobrażenia kobiecości, kwestionującej zastane powiązania społeczne, w tym relacje w obrębie rodziny, małżeństwa, stosunków partnerskich, układów rodzicielskich8. Pisze o tym również Elizabeth Badinter, autorka książki XY. Tożsamość mężczyzny (1992): „Historia społeczeństw patriarchalnych dowodzi, że to zawsze kobiety, a nie mężczyźni podają w wątpliwość istniejący stan rzeczy”9. Pojawienie się Nowej Kobiety jako „produktu” działań ruchów feministycznych niepokoi mężczyzn i prowokuje ich do działania: pokazuje, że stare, sprawdzone szlaki męskiej aktywności zostały „zamazane bądź zablokowane”10. Konieczne staje się zatem wypracowanie wzorca „nowej męskości”, przystającej do czasów, w których przychodzi jej funkcjonować.

    6W tym momencie dochodzimy do marketingowego, czerpiącego w dużej mierze z psychologii, spojrzenia na „kryzys męskości” i „nowego mężczyznę” jako jej „wytwór”. Zdaniem Zbyszko Melosika „nowy mężczyzna” perfekcyjnie wpisuje się w ideę społeczeństwa konsumpcji:„jest darem dla twórców reklam”. W przekazie reklamowym mężczyzna „dawny” – człowiek rodzinny, stoicki, poważny – został zastąpiony przez „mężczyznę zorientowanego na rozrywkę i zabawę”. Ten mężczyzna ma prawo wyrażać emocje, nie ma też problemu z wchodzeniem w rolę obiektu seksualnego pożądania. Taki mężczyzna wydaje się otwarty na ideę zmiany stosunków płciowych i rezygnację ze swojej dominacji, choć zdaniem wielu feministek pozostaje on przede wszystkim „stylem, a nie treścią”: „Jest formą neutralizacji feministycznej krytyki, która kwestionuje asymetrię płci”11. Tożsamościowo płynny, niestabilny wydaje się mimo wszystko nie spełniać oczekiwań zarówno mężczyzn, poszukujących przejrzystych reguł i konkretnych męskich wzorców, jak i kobiet, których zdaniem stanowi on niezupełnie nową jakość; jest więc raczej symptomem „męskości kryzysowej”, nie zaś „nowej”.

    7W opinii Susan Faludi „kryzys męskości” jest jednym z mitów backlashu, czyli kontruderzenia kultury patriarchalnej, tak jak tykający biologiczny zegar kobiety czy kurczący się rynek kandydatów na męża; jest zawsze antyfeministyczny i szowinistyczny – ma na celu pozbawienie kobiet zdobyczy ruchu feministycznego, np. w sferze ekonomicznej, społecznej, politycznej, a także zdyskredytowanie samego feminizmu jako aktywności, która prowadzi do „zakłóceń” w relacjach między płciami12. Zarówno Faludi, jak i Ann Oakley oraz Juliet Mitchell, redaktorki książki Who’s Afraid of Feminism? Seeing Through the Backlash (1997), podkreślają, że dyskusje na temat „kryzysu męskości” zwykle rozbrzmiewają tuż po tym, jak następujące po sobie generacje feministek osiągają kolejne cele na drodze do pełnego zrównania kobiet i mężczyzn w przysługujących im prawach. Ich zdaniem lament nad „męskością w kryzysie” jest zawsze częścią dyskursu antyfeministycznego.

    8Nieco inaczej patrzy na tę kwestię Kimmel, identyfikujący trzy strategie mówienia o „kryzysie męskości” i reagowania na niego: 1) antyfeministyczny backlash, który obwinia kobiety o męskie problemy i szuka sposobów na odbudowanie męskiej dominacji; 2) promęski backlash, usiłujący przywrócić tradycyjną męskość, zwłaszcza jej kulturowy i polityczny etos, wbrew społecznym i politycznym trendom, których feminizm był symptomem, a nie przyczyną; 3) męski profeminizm – ruch mężczyzn otwarcie przyjmujących postulaty feminizmu za własne13. Posługuję się typologią Kimmela, omawiając reakcję polskiej literatury na „kryzys rodzimej męskości” po 1989 roku.

    9Zanim jednak przejdę do literatury, chciałabym najpierw zapytać o sam „kryzys”: co go charakteryzuje? Co go odróżnia od kryzysów wcześniejszych, dla których wytłumaczeń szukać można było w sytuacji nieustannego politycznego zagrożenia, wyznaczającej kobietom rolę Matek Polek, a mężczyznom „cnotliwych synów Polski”? Co uniemożliwia mężczyznom oddanie się rozkoszom smakowania sukcesu płynącego z restytucji „patriarchatu po Seksmisji”?

    10Przede wszystkim „kryzys męskości” w Polsce ma dziś podłoże nie polityczne (zabory, wojny), ale ekonomiczne i społeczne. Wiąże się z przemianą modelu gospodarczego i pojawieniem się nowych technik motywowania czy też dyscyplinowania pracowników: w kapitalizmie konkurencja i rywalizacja napędzają nie tylko rynek, ale i kariery ludzi biorących udział w wyścigu o awans i pieniądze. Pojawia się podział (coraz wyraźniejszy w ostatnich latach) na tych, którym się udało (osiągnęli sukces), i tych, którzy znaleźli się poza rynkiem (ponieśli porażkę). Rywalizacja i związane z nią emocje (głód sukcesu/lęk przed przegraną) szczególnie dotkliwie odczuwane są przez mężczyzn, dla których korporacja stała się współczesnym polem bitwy, garnitur – zbroją, a laptop i komórka – orężem.

    11Praca w korporacji wydaje się stresować i wyczerpywać dzisiejszego rycerza bardziej niż najdłuższa i najkrwawsza bitwa toczona przez jego przodka pod Cedynią, Grunwaldem czy Kircholmem. Jeśli tam bowiem premiowana była (i de facto wystarczała) odwaga, brawura, energia („typowo” męskie cechy), tu liczą się często „kobiece aktywa”: takt, dokładność, sumienność, praca zespołowa, umiejętność dostosowywania się do narzuconej polityki firmy14. Świadomość, że dziś można więcej niż kilkanaście lat temu, ale trzeba za to zapłacić wysoką cenę, rodzi frustrację – przede wszystkim mężczyzn, dostrzegających, że chętnych do czerpania zysków z transformacji jest więcej, gdyż gra dawno przestała toczyć się wyłącznie między mężczyznami15.

    12Nie da się ukryć, że reakcją na przemiany ekonomiczne są w Polsce, jak w innych postsocjalistycznych demokracjach, głębokie przemiany społeczne, w tym zwłaszcza przemiany w relacjach między płciami. Masowe uczestnictwo kobiet w rynku pracy, w tym ich konkurencyjność w rozgrywce o prestiż i pieniądze, angażowanie się kobiet w liczne inicjatywy społeczne, wejście kobiet do polityki, działalność organizacji feministycznych – wszystko to rodzi niepokój mężczyzn, umiejętnie podsycany przez (zwłaszcza prawicowych) polityków, media, psychologów, a przede wszystkim Kościół. Dyskusja o „kryzysie męskości” jest dziś w Polsce częścią dyskusji o „kryzysie rodziny”, „zamianie ról płciowych”, „dewiacjach seksualnych”, a w szerszym planie – o polskości, patriotyzmie, tradycji16. W centrum owej dyskusji znajduje się przede wszystkim ojcowska rola mężczyzny; „polityka ojcostwa” (uskuteczniana na przykład w cyklu Powrót Taty na łamach „Gazety Wyborczej” w 2007 roku17) staje się swoistym manifestem męskości w Polsce. Coraz wyraźniejsze są głosy nawołujące do przywrócenia ojcowskiego autorytetu w rodzinie, nawiązania zerwanego na przestrzeni całych pokoleń porozumienia na linii ojciec–syn. Zdecydowany powrót na łono rodziny ojca – zabłąkanego na polu bitwy, uwięzionego w podziemiu, zatrzymanego po godzinach w korporacji – ma być mocną męską odpowiedzią na odwieczną feminizację polskiej kultury: na kulturę matek (ang. momism), które albo zostają w domu i otaczają synów nadmierną opieką, nie pozwalając im stać się mężczyznami, albo idą do pracy i opuszczają synów, narażając ich na niedobór miłości i opieki. Jak zauważa Kimmel, „dyskusja o ojcostwie i synostwie ( fatherhood and boyhood) jest zawsze debatą o feminizmie/przeciw niemu”18.

    13Na „kryzysie męskości”, „kryzysie rodziny”, kryzysie ról, tożsamości, relacji płciowych i seksualnych kapitał zbijają dziś głównie prawicowi politycy, media, Kościół, ale też twórcy popkulturowego przekazu, którzy podejmują różne próby „zaradzenia” tym zjawiskom. Przekaz prawicowy nastawiony jest przede wszystkim na restytucję i umacnianie „prawdziwej”, a więc heteroseksualnej, rdzennie polskiej męskości (na tym polu szczególną aktywność przejawia Młodzież Wszechpolska oraz Rodzina Radia Maryja z o. Tadeuszem Rydzykiem w roli głowy tejże rodziny, złożonej w dużej mierze ze starszych, samotnych kobiet). Z kolei przekaz popkulturowy próbuje z „kryzysu męskości”, a jeszcze wyraźniej z różnych modeli „nowego mężczyzny” zrobić produkt, na którego sprzedaży można zarobić. Czasopisma i programy telewizyjne pełne są więc opowieści o odwróconych rolach płciowych i konsekwencjach tego stanu rzeczy (ona pracuje, on siedzi w domu; co zrobić, gdy ona zarabia więcej od niego), kryzysie i/lub renesansie ojcostwa (ojcostwo we wczesnym/średnim/późnym wieku; ojcostwo samotne, ojcostwo trudne), seksualności/wyglądzie/emocjonalności, którą można nakładać jak kostium, a następnie zdejmować, kiedy się znudzi (metroseksualność, retroseksualność, heteropolityzm)19.

    14Wydaje się, że nigdy jeszcze tożsamość mężczyzny nie była w Polsce tak dokładnie analizowana, nigdy jeszcze nie była przedmiotem takiej troski i niepokoju, a zarazem obiektem tak usilnych zabiegów specjalistów ds. marketingu, gotowych sprzedać „kryzysową męskość” po jak najwyższej cenie.

    II. Wojny domowe, czyli kto tu rządzi?20

    …dlaczego więc ta historyjka jest taka wykoślawiona i niekompletna, tak wiele w niej dziur, (…) w sądzie zwykle słucha się obydwu stron, czy naprawdę wierzysz, że ona powie to samo co ty w jej imieniu, tam będą chcieli to posklejać, stworzyć z waszych zeznań jedną, wspólną wersję, do zaakceptowania dla dwojga…21

    15Zdaniem Kimmela najprostszym i najczęstszym sposobem reagowania na „kryzys męskości” jest antyfeminizm, a więc obwinianie kobiet – szczególnie niezależnych, świadomych siebie, wyemancypowanych – o problemy mężczyzn z ich tożsamością, ale także o zmiany w relacjach między płciami, przeobrażenia w strukturze rodziny, napięcia w stosunkach między rodzicami i dziećmi22. W opinii wielu psychologów, autorów poradników, dziennikarzy, księży i polityków feminizm odpowiada za odwrócenie ról płciowych: to on „wygnał” kobiety do pracy i sprawił, że stały się gorszymi żonami, a przede wszystkim matkami, mężczyzn zaś „udomowił”, odbierając im pozycję głowy i jedynego żywiciela rodziny, w zamian oferując rolę „gosposia” i niańki do dzieci. Feminizm ponosi w tym ujęciu winę nie tylko za destabilizację męskości oraz osłabienie autorytetu ojca, ale również za frustrację kobiet, które nieraz awansując szybciej i zarabiając więcej niż ich partnerzy, wzięły na siebie trud utrzymania rodziny i zapłaciły za to wysoką cenę zerwanego kontaktu z własnymi dziećmi.

    16Antyfeministyczny backlash przynosi jednak „mężczyznom w kryzysie” nadzieję, że oto mogą z powodzeniem zagospodarować obszar opuszczony w ich mniemaniu przez kobiety, a więc obszar życia rodzinnego, i dowieść, że stać ich na to, by być lepszymi rodzicami niż kobiety. Takie filmy jak amerykańska Sprawa Kramerów (1979) czy polski Tato (1995), a także seriale Who’s the Boss (USA, 1984–1992) i jego licencjonowany brat bliźniak I kto tu rządzi (2007–2008)23 pokazują, że mężczyźni, jeśli się czegoś podejmują, radzą sobie o wiele lepiej niż kobiety: są cierpliwszymi matkami, lepiej zorganizowanymi gosposiami domowymi. Jednym słowem czy w korporacji, czy na placu zabaw lider jest tylko jeden24.

    17Doskonale widać to w powieści Marka Kochana Plac zabaw (2007), zbudowanej wokół problemu „kryzysu męskości” czy szerzej – zamiany ról płciowych we współczesnej Polsce. Jej narratorem jest młody naukowiec piszący doktorat z antropologii na temat przestrzeni miejskiej, mąż energicznej bizneswoman i ojciec małego Tadzia. Poznajemy go w chwili, gdy szuka porady u prawnika, który ma go reprezentować w sprawie rozwodowej. Przyczyną rozwodu, o który wnioskowała żona, jest powieść narratora na temat zamiany ról w rodzinie i „kryzysu męskości”, której bohaterami uczynił siebie i innych członków swojej rodziny. W trakcie opowieści dowiadujemy się, że książka to tak naprawdę zbeletryzowany doktorat narratora, który – zmęczony przedłużającą się pracą nad dysertacją i słabo płatnymi zajęciami na uniwersytecie – postawił na komercjalizację wyników swoich badań i sukces finansowy, uniezależniający go wreszcie od pieniędzy i pozycji żony oraz umożliwiający wyjście z roli „ojca Tadzia” i „męża Kotusia”: „Chciałem podpisać umowę, mieć wreszcie coś swojego, coś naprzeciwko potęgi Imperium Kotuś, nie być ciągle jej mężem, maskotką (…) chciałem, żeby to była moja książka, którą ja napisałem, chciałem zostać kimś, niezależnym od Kotusia” (Plac zabaw: 416, 417).

    18Bohaterem powieści przedsiębiorczego doktoranta antropologii jest młody mężczyzna, nazywany tu seksownie „Kociakiem”, etatowy ojciec dwuletniej Jowitki i mąż aktywnej zawodowo właścicielki agencji nieruchomości, Helenki. Układ między Kociakiem a Helenką jest „nowocześnie partnerski”, „awangardowy”, niemal „ekstrawagancki”. Podczas gdy żona od rana do nocy zarabia na utrzymanie rodziny, spotykając się z klientami, pokazując im mieszkania na sprzedaż i pod wynajem, podpisując umowy, doglądając pracownic, mąż zajmuje się domem: gotuje, sprząta, robi zakupy, pierze, prasuje, dogląda remontu nowego mieszkania, za które kredyt spłaca żona, a przede wszystkim wychowuje córkę. O ile Helenkę – elegancką, zadbaną – oglądamy na spotkaniach biznesowych, kolacjach z klientami, w biurze albo w drodze do niego, o tyle Kociaka – niechlujnego, „zapuszczonego” – spotykamy w osiedlowym sklepiku, gdy robi zakupy na obiad, albo w kuchni przy garach, albo przy desce do prasowania, albo, najczęściej, na placu zabaw, gdzie w otoczeniu innych rodziców (przede wszystkim matek) czuwa nad bezpieczeństwem swojego dziecka.

    19Interesujący jest proces przemiany Kociaka z mężczyzny zdystansowanego względem „placowego babolstwa” („Ja tu tylko, wie pani, tylko tu tak, przejściowo, przelotowo, dzień wolny, złapać z dzieckiem kontakt, żeby, tak, to żona, ona, ogólnie, jest znacznie, aaa, bardziej tego, propos” [Plac zabaw: 36]), „babskiego króla” (Plac zabaw: 37), sfrustrowanego rolą ojca i męża na utrzymaniu żony („[…] hej, ty tam, za płotem, ciulu, bezrobocie ty, masz za dużo czasu, co? na placu się bawisz, ale w kogo? Nie masz co robić, nikt cię nie chce? Dziecku dupę wycierasz, gdy tymczasem kobieta cię utrzymuje. Leszczu, płotko ty, cierniku w gliniance” [Plac zabaw: 39]), w mężczyznę stopniowo akceptującego swoją pozycję społeczną, a nawet czerpiącego z niej satysfakcję i poczucie siły:

    Natychmiast robi furorę jako idealna kobietomężczyzna, łagodny czuły troskliwy, tata marzeń, można z nim o wszystkim porozmawiać, nie tylko o dzieciach (…). (…) już całkiem bez wysiłku wysuwa się na pozycję lidera, idola placu zabaw. Kobiety go po prostu uwielbiają (…). Kariera medialna zaczyna się niepostrzeżenie, (…) przyjeżdżają nagrać krótką wypowiedź chłopa-dziwo, niańki z wąsami, to się podoba telewidzom kanału tematycznego, dostaje propozycję udziału w porannym tokszole (…), komentuje prorodzinność polityki rządu, kwestie równouprawnień urlopowych, itepe. (…) zostaje do rana bez fety z okazji przyznania mu tytułu Tata Sezonu, z dyplomem i medalem (…) (Plac zabaw: 41–42).25

    20Kociak nie tylko (z mniejszymi bądź większymi oporami) przystaje na rolę męża Helenki i ojca Jowitki (w tradycyjnym rozumieniu akceptuje zatem pozycję nie-mężczyzny), ale nawet odrzuca oferowaną mu przez rynek szansę przywrócenia go w poczet „prawdziwych mężczyzn”: „Właściwie to. Wcale nie miał ochoty na tę pracę. Przyzwyczaił się. Jest mu dobrze, na placu. To oswojone miejsce, ogrodzone przed światem, stado sobie pomaga (…) patrzy z politowaniem na facetów w garniturach, spoconych w upał, z teczkami pełnymi papieru. I teraz sam miałby? To śmieszne, nieważne. Kiedy on tu dla córki, dla Jowitki, Jowitce jest potrzebny. Jeszcze zdąży, jeszcze rok” (Plac zabaw: 115, 118). I podczas gdy Helenka („cwał Walkirii”), która znalazła pracę mężowi, złorzeczy jego gnuśności („Żałosny dupku, ty!” [Plac zabaw: 119]), on, Kociak, „egzaltuje się, wzrusza nad sobą, sami się swym ojcostwem” (Plac zabaw: 118), podkreślając nieustannie, że jest przecież taki, jakim chcą go widzieć feministki, dziennikarki pism kobiecych czy też ich idealne konsumentki – wyemancypowane kobiety sukcesu. „Jestem ucieleśnieniem waszych marzeń o nowym mężczyźnie, partnerskim związku, idealnym ojcostwie; jestem produktem, który chcecie mieć; nie każcie mi zawracać w połowie drogi” – zdaje się mówić Kociak. Dostosowując się do kobiecych fantazji o „nowym mężczyźnie/ojcu”, Kociak zagospodarowuje jednak raczej z sukcesem „rynkową niszę” (jest „towarem”, na który jest popyt), niż dokonuje świadomego wglądu w siebie po to, by rozeznać się w swoich pragnieniach.

    21Przyjrzyjmy się bliżej powieściowemu językowi i rzeczywistości, w jakiej funkcjonują bohaterowie, i zobaczmy, do czego w istocie prowadzi zamiana „naturalnych” ról płciowych.

    22Uderza na przykład, że bohater książki – mężczyzna – porusza się w świecie w całości zaludnionym i urządzonym przez kobiety: żony, matki, narzeczone, towarzyszki „niedoli” na placu zabaw, szefowe. Są to kobiety potężne, władcze, zamożne; nawet nieobecne (jak matka bohatera, która porzuciła go, kiedy był dzieckiem) mają spory wpływ na życie chłopców i mężczyzn. One pracują i zarabiają, one decydują o zakupach i wydatkach, rodzinnych inwestycjach i formie spędzania wolnego czasu, one wybierają sobie mężów i ojców dla swoich dzieci, one wreszcie zdradzają i odchodzą z innymi mężczyznami, przyczyniając się do rozpadu rodziny. Taka była nie tylko matka Kociaka, ale taka jest też jego żona, Helenka: „(…) operatywna biznes kobieta, można powiedzieć: kobieta sukcesu, nikt by nie zgadł, gdzie mieszka i z kim. Wygląda na kogoś nawet, z lepszego towarzystwa. Mogłaby być żoną jakiegoś ambasadora, dyrektora czy przedsiębiorcy z branży, lidera segmentu, posiadacza statuetki gazeli biznesu za innowacje” (Plac zabaw: 123). Charakterystyczna dla tych kobiet jest pewna twardość, oziębłość w iście „niekobiecym” stylu, a także wyrachowanie, materializm, żądza sukcesu za wszelką cenę. Głodne wygranej w sferze zawodowej, gotowe są poświęcić wszystko, co staje im na drodze do zwycięstwa: rodzinę, dom, męża, dziecko. Te mistrzynie w zakresie negocjacji biznesowych okazują się jednak nieporadne w kontaktach z własnymi dziećmi – wyprane z uczuć macierzyńskich, pozbawione macierzyńskiego instynktu, co dzieci zresztą precyzyjnie wyczuwają: „W takiej trudnej dla siebie sytuacji nie chce mamusi, odpycha jej ręce, nie lubię mamy, mama fe, nie było cię cały dzień, nie zajmowałaś się mną, wstrętny mamorze, więc teraz odejdź. Niech przyjdzie tatunio, ona woli na rączki do tatunia, przytula się, tatuń buja, koi, mała cichnie” (Plac zabaw: 77).

    23Zdaniem Faludi charakterystyczne dla dyskursu backlashowego jest ciągłe uświadamianie kobietom, że sukcesy w pracy zawodowej muszą być czymś okupione – najczęściej problemami w życiu rodzinnym. W latach 80. XX wieku amerykańska prasa prześcigała się w oskarżeniach kobiet o „kryzys rodziny, wzrost przestępczości nieletnich, wzrost liczby rozwodów”. O ile dekadę wcześniej media lansowały wizerunek pewnej siebie, zadowolonej ze swojego życia bizneswoman, podkreślając: „Spójrzcie, jaka jest szczęśliwa. To dlatego, że jest wyzwolona”, o tyle w dobie rządów Reagana obrazek ten lądował w koszu, skwitowany jednoznacznym: „Spójrzcie, jaka ona nieszczęśliwa. To dlatego, że jest z b y t wyzwolona”26.

    24Podobny przekaz pojawia się w Placu zabaw. Helenka osiągnęła wszystko (kolejny chwyt retoryczny backlashu: kobiety mają wszystko [women have it all]), a jednak w osiągnięciu szczęścia przeszkadza jej poczucie, że nie jest dobrą matką. Praca po godzinach pozwala wprawdzie spłacić raty kredytu, ale odsuwa od dziecka. Opowiadający tę historię idzie jednak dalej i przeprowadza naciąganą, ale w ostatecznym rozrachunku do obronienia, analogię między matką Kociaka, która porzuciła go w dzieciństwie, wyjechała do pracy w Stanach Zjednoczonych i tam założyła nową rodzinę, a Helenką, która „porzuca” swoje dziecko codziennie, oddając się pracy po dwanaście godzin na dobę. Zresztą, jak sugeruje narrator, Helenka nie tylko oddaje się pracy, ale wystawiona na pokusy, które czyhają w sferze publicznej, w każdej chwili oddać się może także romansom z klientami, współpracownikami – jednym słowem, z mężczyznami, z których żaden nie jest jej mężem; może więc realnie porzucić rodzinę. Ziarnko niepokoju tego rodzaju zasiewa w Kociaku jego ojciec, sam niegdyś porzucony przez żonę: „(…) kup sobie coś nowego do ubrania, mówi cicho do syna, idź do fryzjera, wyglądaj jakoś, chyba nie chcesz, żeby ona cię zostawiła, (…) przecież ona w tej pracy ciągle spotyka jakichś mężczyzn, bardziej atrakcyjnych od ciebie, pomyśl, jak ty wyglądasz w jej oczach, chcesz, żeby cię szanowała czy nie” (Plac zabaw: 89). Męki zazdrości staną się przyczyną tragedii: podejrzliwy Kociak z iście ułańską fantazją zamorduje domniemanego kochanka żony, broniąc swego „męskiego honoru” i „spełniając swój męski obowiązek”: „(…) przecież ukatrupił smoka, wykonał swój męski obowiązek, uratował swój honor, bez względu na konsekwencje, zabił gada, to jedyne, co mógł zrobić w tej sytuacji, jego papcio, dziadek Witek, byłby z niego teraz zadowolony, tym wyczynem zasłużył wreszcie Kociak na jego miłość i uznanie, jeszcze tylko drzewo dom i syn, myśli, a zostanę naprawdę kimś” (Plac zabaw: 405). Oto do czego w najczarniejszym scenariuszu może doprowadzić „gra w partnerstwo według nowych reguł” – jak zapowiada okładka książki.

    25Rozkład sympatii i antypatii narratora tej opowieści jest czytelny: kobiety są groźne, kastrujące, mają władzę, podczas gdy mężczyźni są zagubieni, zdezorientowani i władzy pozbawieni. Jako mężczyzna – produkt kobiecych fantazji, opisanych i zilustrowanych w magazynach dla pań – Kociak targany jest nieustannym niepokojem. Opowieści na temat tego, kim jest „prawdziwy mężczyzna”, snute przez jego ojca Witka („test na męskość” w postaci domu, drzewa i syna) boleśnie zderzają się w świadomości Kociaka z oczekiwaniami żony (czy kobiet w ogóle); ta chce związku partnerskiego, mężczyzny empatycznego, wrażliwego, czułego, który nie będzie robić problemów z faktu, że skoro zarabia mniej, zostaje w domu i zajmuje się dzieckiem (byle nie za długo, bo przecież kiedyś musi iść do pracy). Kociak, jak inni mężczyźni w Placu zabaw (przede wszystkim narrator-naukowiec), są idealistami: jeśli coś robią, to z pasją, dla własnej satysfakcji, nie zaś dla pieniędzy i prestiżu. Z trudem bo z trudem, ale godzą się zostać gosposiami domowymi i niańkami, a kiedy tę decyzję podejmą, stają się w swym nowym fachu najlepszymi z najlepszych. Co nie znaczy, że opuszcza ich lęk przed tym, czy się sprawdzą, czy podołają.

    26Jest taka scena w powieści, w której Kociak, mąż Helenki, zamknięty na placu zabaw, napotyka wzrok innego Kociaka (charakterystyczne, że w powieści wszyscy mężczyźni są „kociakami”, a więc oswojonymi – przez kobiety – zwierzętami27) – negocjatora biznesowego, odzianego w markowy garnitur, wsiadającego do drogiego samochodu, spieszącego się na randkę. Jest to „spotkanie” dwóch mężczyzn, z których jeden jest „kobietomężczyzną”, „chłopem-dziwo”, „niańką z wąsami” – produktem kobiecych fantazji o „nowym mężczyźnie”, drugi zaś reprezentuje hipermęskość, typ macho, ostatni bastion „prawdziwej męskości”. I jeden, i drugi to karykatura mężczyzny, groteskowe ekstremum w tę albo w inną stronę. A jednak jest coś, co ich łączy: lęk, że mogą zamienić się rolami, stać się tym drugim – pożądanym, a zarazem znienawidzonym, ale także (a może przede wszystkim) lęk, że nie wiedzą, jacy powinni być:

    Tamten plastuś, ucharakteryzowany na prawdziwego Kociaka, a on, Kociak, w roboczym pasiaku tiszercie, wypędzony na plac zabaw, ze swojego programu, z konta w banku, z kobiet, z życiorysu (…), wyobraża
    sobie ów niemożliwy scenariusz nagłej zamiany, i nagle ta myśl, on tu, a ja tam, przykleja się do niego (…) ciebie tu nie ma, jesteś jego zombie, nosicielem, on jest tobą, jak wirus wszedł w ciebie, a ty w zamian wszedłeś w jego skórę, zostałeś tam, na placu, będziesz niańczył, (…) dwa lata bez przerwy, po uszy w tym zanurzony (…). Kociak wkręca się w niemożliwą opowieść o sobie samym, podmienionym w szpitalu, wyabortowanym ze swego własnego życia (…). Przypomina sobie, kim jest i gdzie jest. Uff! Ja, tu. Zostawił tego tam, innego, daleko za sobą. (…) Zabić ten niedobry zapach, odzyskać siebie” (Plac zabaw: 198–200).

    27Lęki mężczyzn dotyczące niepewnej męskiej tożsamości, jakich wyrazem jest Plac zabaw, sprowokowane zostały, jak głosi powieściowy przekaz, przez kobiety: żądne władzy, prestiżu, pieniędzy, nieoglądające się za siebie, bezrefleksyjne, gotowe poświęcić rodzinę dla kariery. Język magazynów kobiecych, który stanowi tkankę tej opowieści, obnaża fantazje kobiet na temat mężczyzn, z którymi chcą iść przez życie, fantazje doprawione dużą dozą niekonsekwencji i braku empatii dla męskich niepokojów. Powieściowy „morał” jest taki, że kobiety chcą zmian w relacjach partnerskich, chcą „nowego mężczyzny”, ale tak naprawdę nie wiedzą, jak te relacje mają wyglądać ani kim ten „nowy mężczyzna” ma być. Ich brak zdecydowania i chaos myśli i pragnień rzutuje na wyobrażenia mężczyzn o samych sobie, podsyca ich silne i bez tego lęki, nierzadko doprowadzając do rodzinnych tragedii. Jedyne, co zatem mężczyzna może zrobić w takiej sytuacji, to po prostu robić swoje: pracować nad sobą, ale nie poddawać się tyranii kobiet, podejmować nowe wyzwania, które wymusza na nim zmieniająca się rzeczywistość, i wierzyć, że niezależnie od tego, czy znajdzie się w korporacji, czy na placu zabaw – zawsze ma szansę na pozycję lidera.

    III. „Obudź w sobie wojownika”28

    Żur i kartofle to podstawa, to tak zwane danie podstawowe dla tych, którzy nie chcą być zdechlakami, a ty nie chcesz być przecież zdechlakiem.29

    28W jednej z reklam amerykańskiej sieci fast-food Burger King mężczyzna, spożywający obiad w restauracji w towarzystwie kobiety, nagle gwałtownie odsuwa talerz, gdzie smętnie leży listek sałaty polany odrobiną sosu, wstaje od stołu i wychodzi na ulicę, śpiewając głośno: „Jestem mężczyzną, usłyszcie mój ryk/ nie możecie ignorować faktu, że jestem mężczyzną/ nie wystarczy mi to, co jedzą kobiety/ (…) jestem mężczyzną i muszę jeść mięso”. Wkrótce do mężczyzny, który trzyma w rękach wielkiego hamburgera (krwiste mięso i mała ilość sałaty, dobrej dla „mięczaków”) i nadal wyśpiewuje ów „hymn do męskości” (manthem), dołączają dziesiątki i setki mężczyzn różnych ras, zawodów, w różnym wieku, których łączy jedno wielkie pragnienie udowodnienia sobie i wszystkim, że są „prawdziwymi mężczyznami”, a więc nie-kobietami i nie-gejami30. Głód mięsa wyzwala w mężczyznach – bohaterach tej reklamy – głód braterstwa: marzenie o staniu się, choć na chwilę, częścią wielkiej męskiej wspólnoty, ale także głód sprawdzenia się w roli macho31.

    29Kimmel zwraca uwagę, że „męskość w kryzysie” nie tylko usilnie szuka winnych swych problemów z tożsamością (feminizm), ale także robi wszystko, by „kryzys” ów powstrzymać, zaradzić mu, zaleczyć. Strategie odbudowywania zagrożonej męskości są różne: kontemplacja mitów/legend/baśni, lektura poradników, terapia, uczestnictwo w grupach wsparcia lub podnoszenia świadomości, wyjazdy weekendowe na łono natury w towarzystwie samych mężczyzn, sport (football, baseball, siłownia) czy wreszcie, jak w reklamie Burger Kinga, konsumowanie męskości w czystej postaci: krwistego, nasyconego tłuszczem mięsa. Promęski backlash, jak nazywa tę strategię Kimmel, ma na celu podtrzymanie mężczyzn na duchu: zaaplikowanie im dużej dawki testosteronu, natchnięcie pozytywną (męską) energią, czerpaną z uczestnictwa w męskiej wspólnocie; przekonanie ich, że nawet jeśli kobiety „przejęły władzę nad światem”, to wciąż nie są w stanie pozbawić mężczyzn „sedna męskości” – braterstwa, więzi, wspólnoty, solidarności32.

    30O męskich więziach, budowaniu porozumienia na linii ojciec–syn i dobrodziejstwach płynących z tej relacji, bądź przeciwnie – negatywnych konsekwencjach braku takiego kontaktu, a także o tworzeniu męskiej wspólnoty i kultywowaniu męskich ideałów piszą Wojciech Kuczok w Gnoju (2003), Marek Kochan w Placu zabaw oraz Dawid Bieńkowski w Biało-czerwonym (2007). Wspomniane powieści łączy próba pokazania, co dzieje się z mężczyznami, jeśli w dzieciństwie zabrakło im pozytywnych męskich wzorców – opiekuna silnego, ale też ciepłego i wrażliwego, który byłby dla chłopca oparciem i drogowskazem, a zarazem stwarzałby przestrzeń potrzebną do poznania siebie. Powieści te są także próbą zderzenia wartości kojarzonych z tradycyjną (autorytarną, bezkompromisową, groźną) męskością z cechami „nowego mężczyzny” (empatia, emocjonalność, zrozumienie, wsparcie), którego wizerunek lansują dziś media, poradniki, psychologowie, nauczyciele. Stawiane w tych książkach pytanie dotyczy jednocześnie tego, co może wyniknąć z owego spotkania „mężczyzny twardego” i „mężczyzny pogodzonego z samym sobą”, by posłużyć się typologią Badinter33.

    31W każdej z tych powieści rzuca się w oczy anachroniczność zasad, które swoim synom i wnukom wpajają ojcowie i dziadkowie: imperatyw bycia twardym, zakaz okazywania emocji, nakaz bycia najlepszym w pracy i w życiu rodzinnym, zobowiązanie do podporządkowania sobie pozostałych członków rodziny (a zwłaszcza żony), przymus rywalizacji. Ten kojarzony z męskością katalog nakazów i zakazów uzupełniony zostaje ponadto o zestaw typowo polskich imponderabiliów: wierność sobie, szukanie „honorowych wyjść” z różnych sytuacji, spełnianie obowiązku względem ojczyzny. Ważnym atrybutem wychowawczym okazuje się w tych powieściach szabla (Plac zabaw, Biało-czerwony), przekazywana z pokolenia na pokolenie jako insygnium męskości, ale także pejcz (Gnój), który uczyć ma karności, posłuszeństwa, twardości. I szabla, i pejcz pojawiają się w użyciu w chwilach, gdy reprezentantów młodego pokolenia ogarnia zwątpienie, czy poradzą sobie w kontaktach z żoną/dzieckiem/współpracownikami, czy sprawdzą się jako mężowie/ ojcowie/kochankowie/pracownicy. W takich momentach z odsieczą przybywają zwykle ojcowie/dziadkowie/wujkowie/sąsiedzi/koledzy, którzy machając szablą/pejczem, szermując słowem bądź sięgając do arsenału prostych, acz sprawdzonych „męskich rozrywek” (piwo i mecz w telewizji), w kilka chwil odbudowują zachwiane poczucie wartości własnej „delikwenta”, czyli jednym słowem „robią z niego na powrót mężczyznę”.

    32W Placu zabaw ojciec Kociaka, widząc całkowite „upodlenie” syna-niańki („Ani domu, ani drzewa, ani syna, za to, hura, masz córkę, to też twoja wina […]. Jesteś cienki jak kabel telefoniczny, rozumiesz?” [Plac zabaw: 96]), „wyciąga z papieru ogromną szablę, to replika, ale zrobiona idealnie na wzór kawaleryjskiej szabli, przedwojennej, objaśnia dziadek, na ostrzu szabli jest wyryty napis, za lata służby w pierwszej linii ognia, trzydzieści pięć lat w pożarnictwie, niech następne pokolenia pamiętają, kim był dziadek” (Plac zabaw: 79). Szabla, która potem zawiśnie na honorowym miejscu w mieszkaniu Kociaka i Helenki, symbolizuje różnicę między ojcem Witkiem, dzielnym strażakiem, a synem Kociakiem, wychowującym córkę i pozostającym na utrzymaniu żony, co (w potocznym mniemaniu) degraduje go jako mężczyznę: czyni z niego „kobietomężczyznę”, „chłopa-dziwo”, „niańkę z wąsami”. W finalnej scenie Kociak, pragnąc się zrehabilitować przede wszystkim we własnych oczach, użyje szabli, by wzorem staropolskich rycerzy rozprawić się w groteskowy sposób z domniemanym kochankiem żony: „Zdejmuje szablę ze ściany, obnaża ostrze, robi nią w powietrzu ciach, ciach. Ciach! Na koń siadać. Na Turczyna by ruszać, na Tatarzyna. Na Moskwicina” (Plac zabaw: 370). Nauki ojca nie idą w las; testosteron buzuje, męskość triumfuje, choć na poły śmieszny, na poły straszny to triumf.

    33Z podobną sytuacją mamy do czynienia w Biało-czerwonym, gdzie „Dziadek i Ojciec w jednej osobie”, groteskowa figura łącząca cechy rycerza spod Grunwaldu, powstańca listopadowo-styczniowego, legionisty Piłsudskiego i komandosa z filmów Pasikowskiego, przybywa z odsieczą Pawłowi – energicznemu, zamożnemu prawnikowi, który robi wprawdzie błyskotliwą karierę zawodową, jednak zupełnie nie radzi sobie ze zmianami zachodzącymi w jego własnym domu: emancypującą się żoną, która żąda partnerskiego związku, a także dzieckiem, wymagającym jego uwagi i miłości. Paweł niczym Ignacy z Transatlantyku Gombrowicza (do którego zresztą powieść Bieńkowskiego jawnie nawiązuje) jest rozdarty między skostniałymi ideałami tradycyjnej polskiej męskości, której ucieleśnieniem jest Dziadek („Mocna to dłoń, męska to dłoń, prawdziwie twarda i odpowiednio wielka. I w takiej prawicy albo miecz, albo prawa, jakich należy przestrzegać. Takie jest powołanie mężczyzny zgodne z Prawem Naturalnym, Rycerz lub Prawodawca” [Biało-czerwony: 47]), a „męskością nowoczesną”, kształtowaną pod wpływem zmieniającej się sytuacji społecznej, ekonomicznej, kulturowej, lansowaną przez media: „Bo teraz w życiu należy się pokazywać mężczyzną nowoczesnym. To jest przede wszystkim taki mężczyzna, który lubi się wymieniać, dla którego wymienianie się jest największym szczęściem. Raz ona pieluchy, raz on pieluchy, raz ona praca i kariera, raz on praca i kariera. Jakby życie to było zbieranie znaczków. Tak się nawzajem baba i mężczyzna mają wymieniać” (Biało-czerwony: 23).

    34Przez całe swoje życie Paweł hołdował kilku podstawowym, „męskim zasadom”: „Rywalizację i dominację, i konkurowanie nade wszystko lubię i pierwszy, zawsze pierwszy jestem (…). W końcu jestem Prawnikiem, mężczyzną Prawnikiem, a na spotkaniach zwracają się do mnie panie mecenasie, i sukces, sukces, sukces, bo nade wszystko pierwszy, a przede wszystkim Twardość, o, jaka Twardość mnie cechuje!” (Biało-czerwony: 6); uwewnętrznił przekaz kulturowy, który głosi, że „prawdziwy mężczyzna” to macho: świetnie radzi sobie w pracy i w domu, ma władzę, którą z powodzeniem wykorzystuje. Tymczasem świat zmienia się na oczach Pawła – żona podejmuje pracę, żądając, by przejął część obowiązków domowych – co wywołuje w nim silną frustrację, gniew, poczucie bezsilności, zagubienie. Otaczający go mężczyźni, jak Dziadek czy Poseł, utwierdzają go w przekonaniu, że w „życiu trzeba być twardym, a nie miękkim”, podczas gdy inni, np. producent telewizyjny Alex czy sąsiad Milioner, zaburzają jego wyobrażenie o „prawdziwej polskiej męskości”:

    I, Paweł, nie wolno się przyznać, że ty wcale to a wcale nie jesteś i nie będziesz nowoczesnym mężczyzną, bo ty jesteś po prostu mężczyzną. Mężczyzną się jest albo nie jest. A jak się jest nowoczesnym mężczyzną, to znaczy, że nie jest się już mężczyzną. Bo tak to już jest przez Prawo
    Odwieczne i Naturalne nakreślone, tak jest to ułożone przez Najwyższego Prawodawcę, przez Wielkiego Prawnika, że byk pokrywa krowę i nie da się tego zmienić. I jakoś trudno zauważyć, żeby krowa się z bykiem w tej sprawie zamienili (Biało-czerwony: 24).

    35Sprzeczny przekaz konsternuje Pawła, sprawia, że nie wie już, według jakich reguł ma żyć, by zapewnić sobie władzę i szczęście, posłuch i miłość, szacunek i oddanie bliskich.

    36W powieści Bieńkowskiego podstawowy problem polega na tym, jak odróżnić mężczyznę „prawdziwego” (Gombrowiczowski Byk) od „nieprawdziwego” (Krowa), ale także „prawdziwego mężczyznę-Polaka” (Bóg, honor, ojczyzna) od Polaka, który nie jest prawdziwym mężczyzną, czyli de facto nie jest Polakiem: „A prawdziwa męskość to polskość! A prawdziwa polskość to męskość!” (Biało-czerwony: 161). Dziadek tłumaczy Pawłowi tę różnicę następująco: „Weźmy Czechów na ten przykład! Tych tchórzliwych pepików! (…) Oni, mój synu, nie są mężczyznami i nigdy nie byli mężczyznami! (…) Bez honoru pepiki! Bez dumy i godności pepiki! Nigdy nie broniły honoru swojego i swojej rodziny! (…) Mężczyzna, Polak, jest twardy i odważny i zawsze myśli o honorze swoim i o swej rodzinie, i się dla niej poświęca” (Biało-czerwony: 29–30). W Dziadkowym zestawie cnót „prawdziwego mężczyzny-Polaka” jest wszystko, co za tradycyjnie polskie uchodziło przez wieki: ułańska fantazja, pieniactwo, megalomania, przewrażliwienie na punkcie honoru, buta. Jest w jego nostalgicznej opowieści miejsce dla polskiego bigosu rodem z Pana Tadeusza i obrony Częstochowy z kart Trylogii, jest przestrzeń dla Rycerza-Powstańca i dla Matki Polki, jest kult „polskich wartości” i pogarda dla tego, co inne, obce. Zagubionemu w przekazie sprzecznych informacji Pawłowi, który widzi przecież, że świat wygląda nieco inaczej niż ten z Dziadkowej opowieści, że zmieniły się realia, Dziadek radzi, by „obudził w sobie wojownika”, który, jeśli zajdzie taka potrzeba, powinien stanąć do walki w obronie męskości i polskości.

    37Zdaniem Badinter ideał „twardego mężczyzny”, macho, jest jednak dla większości mężczyzn „niewygodny i stresujący, ponieważ nie są oni najczęściej w stanie spełnić mitycznej normy sukcesu, władzy, opanowania i siły. Dążenie do tego nieosiągalnego ideału wywołuje w nich bolesną świadomość bycia mężczyzną niepełnym, niedoskonałym”34. Wszelkie próby wpisania się we wzorzec, a de facto w stereotyp „prawdziwego mężczyzny” kończą się zwykle autodestrukcją, ale i agresją „wobec tych wszystkich, którzy grożą zerwaniem maski”35. Potężny zastrzyk testosteronu, który „mężczyźni w kryzysie” dostają w „męskiej grupie wsparcia”, daje im siłę na chwilę, ale w ostatecznym rozrachunku nie pomaga w rozwiązaniu problemów z własną tożsamością36. Dlatego też Kociak z powieści Kochana woli użyć ojcowskiej szabli, by przemocą rozprawić się ze „smokiem”, jak nazywa domniemanego kochanka żony, niż porozmawiać z Helenką o niekomfortowym położeniu, w którym się znalazł; woli siłę pięści niż argumentów, woli niszczyć niż budować. Dlatego Paweł woli upić się, nieomal doprowadzając do tragedii – wypadku syna, przespać problemy, wyprzeć je, zapomnieć, niż stawić czoła własnym lękom, przedyskutować sytuację z żoną i poszukać rozwiązania, które zapobiegłoby rozpadowi ich małżeństwa. Uwewnętrzniając poradnikowy dyskurs nakazujący mężczyznom „obudzenie w sobie wojownika” i kierując się jego regułami w codziennym życiu, bohaterowie omawianych powieści nie tylko nie przezwyciężają „kryzysu męskości”, ale grzęzną w coraz głębszej frustracji, zrodzonej z powiększającego się dystansu między nimi a ich rodzinami i resztą społeczeństwa. Nie radzą sobie z otoczeniem, gdyż nie radzą sobie ze sobą. Schodząc z „pola walki”, mają dojmujące poczucie osamotnienia i nawet jeśli rozkoszują się zwycięstwem, jego smak jest gorzki37.

    38W tym miejscu warto zatrzymać się nad powieścią, która – jako drastyczne studium przemocy w rodzinie – w ostatnich latach wstrząsnęła polskimi czytelnikami. Chodzi o Gnój Wojciecha Kuczoka, sfilmowany następnie jako Pręgi (2004) – historię wielopokoleniowej rodziny, która jak wiele innych ma swoje „trupy w szafie”, włącznie z tym najbardziej paskudnym: wieloletnim znęcaniem się psychicznym i fizycznym ojca nad synem.

    39W powieści Kuczoka stary K. (bohater Gnoju nigdy nie powie o nim „ojciec”) jest tym, który uosabia i kultywuje porządek patriarchalny w tradycyjnej postaci. Należą mu się posłuszeństwo i szacunek; miłość żony i syna jest mu obojętna. Wprowadza w domu żelazną dyscyplinę, „wojskowy dryl”, któremu poddają się wszyscy domownicy: jest generałem na czele swej skromnej rodzinnej „armii”. Z czasem, gdy żona uniezależnia się od niego, jedynym więźniem tego domowego piekła pozostaje syn38. Bity i maltretowany psychicznie, jest tresowany przez starego K. na „prawdziwego” mężczyznę: „Nic z was nie będzie, pieprzone zdechlaki, uczyć się wam nie chce, tylko wydurniać. (…) Żur i kartofle to podstawa, to tak zwane danie podstawowe dla tych, którzy nie chcą być zdechlakami, a ty nie chcesz być przecież zdechlakiem…” (Gnój: 71, 75).

    40Stary K. to niespełniony malarz, miłośnik muzyki poważnej, domorosły filozof i trener jednoosobowej „drużyny”, w której „szkoli się” jego syn. Bicie, ale także tortury psychiczne, jak wysłuchiwanie wielogodzinnych tyrad ojca bądź jego ulubionej (a znienawidzonej przez chłopca) muzyki Haydna, to ulubione „metody wychowawcze” starego K. Jego zdaniem „prawdziwa męskość” wymaga sprawdzianów i nieustannego próbowania się z samym sobą. Stary K. przekazuje synowi dekalog „prawdziwego mężczyzny”: „Synek, słuchaj mnie teraz. Ojciec twój zna się w życiu na trzech rzeczach: na samochodach, koniach i kobietach. (…) Prawdziwemu Mężczyźnie wystarczy się na tych rzeczach poznać, bo to są rzeczy w życiu najpiękniejsze. Prawdziwy Mężczyzna powinien sobie umieć wybrać sprawny samochód, rasową kobietę, a jak ma jeszcze pieniądze i stajnię, to i konia pięknego dokupić” (Gnój: 172).

    41Im bardziej stary K. nie radzi sobie z własnym życiem, tym usilniej próbuje wpoić synowi zasady, którymi kieruje się „prawdziwy mężczyzna”. Im wyraźniej żona starego K. się „emancypuje” i im częściej on sam zmuszony jest uciekać do mieszkania siostry-dewotki i brata-dziwaka, tym odważniej wyżywa się na synu. Gdy odwieczny porządek patriarchalny chyli się ku upadkowi, stary K. chce siłą utrzymać to, co niegdyś było „naturalne”: „Dziadek Alfons rozbrajał dorosłych, kobiety i dzieci samym spojrzeniem i wszyscy bali się mu sprzeciwić. (…) Ojciec starego K. nigdy nie wspomniał o tym, jakoby kiedykolwiek oberwał od swojego ojca. (…) Ojciec starego K. nigdy nie uderzył żadnego ze swoich dzieci. (…) Żadnych śladów. Żadnych tradycji. Wszystko na nic. Przedtem było inaczej” (Gnój: 57–58).

    42Zachowanie starego K. to klasyczny przykład desperackiego ratowania dawno utraconego autorytetu. Strach przed niemęskością popycha go do coraz większej brutalności wobec syna. Wychowując chłopca na „prawdziwego mężczyznę”, wystrzega się wszelkiej uczuciowości, którą uważa za przejaw słabości. Jest ojcem tylko z nazwy. Powtarzane jak zaklęcie słowo „ojciec” brzmi w jego ustach nieprawdziwie, obco: „Ojcu?! Ty się, chłopie, nazywasz ojcem? Coś ty zrobił dla niego w życiu? (…) Maltretować tylko umiesz…” (Gnój: 89).

    43Zdaniem Marii Janion „potworna demaskacja ojca służy obnażeniu wszelkiej władzy sprawowanej w imieniu Ojca – odsłania panującą patriarchalną strukturę społeczną. (…) Krytyka Ojca to odrzucenie przemocy usankcjonowanej przez religię, tradycję i obyczaj – podpory społeczeństwa, tak szacowne i ukochane w polskiej kulturze patriarchalnej”39. Ta krytyka ojca/Ojca stanowi także pożegnanie „tradycyjnej” męskości: twardej, brutalnej i krzywdzącej dla wszystkich tych, którzy nie mieszczą się w obowiązującej normie. To również zapowiedź nadejścia „nowego mężczyzny”.

    IV. „Mężczyzna pogodzony z samym sobą”?

    Wreszcie dorosłem do bycia tatą, do bycia mężem. I bardzo mi z tym dobrze. Czuję spokój i dumę.40

    44We wprowadzeniu do polskiego wydania książki Badinter XY. Tożsamość mężczyzny Maria Janion wyraża nadzieję, że przybycie „nowego mężczyzny” jest bliskie. Pojawi się on wtedy, gdy „zakwestionuje odziedziczoną po przodkach ideę męskości, dostrzeże całą niewygodę patriarchatu (…), dokona akceptacji kobiecości w sobie, uświadomi sobie, że «to, co w nim kobiece, nie jest anomalią» i wreszcie rozpocznie poszukiwanie innej męskości i innego ojcostwa”41. Ta idea duchowego androgynatu, postulowana przez feministki, wiąże się jednak z przedefiniowaniem zarówno męskości, jak i kobiecości. Wizja świata, w którym mężczyźni i kobiety będą się wymieniać doświadczeniami i dzielić obowiązkami rodzicielskimi, wydaje się coraz bardziej realna – także w polskich warunkach.

    45Kuczokowy Gnój kończy się pożegnaniem traumatycznego dzieciństwa i rozstaniem bohatera z samym sobą sprzed lat: „Byłem, już mnie nie ma” (Gnój: 213). Trudno powiedzieć, jak potoczą się jego losy. Jest jednak nadzieja, że nie powieli wpojonego mu przez ojca wzoru. Duża w tym zasługa matki, która przez lata była jedyną ostoją dla chłopca, jedynym czynnikiem stabilizacji i względnego bezpieczeństwa. Bo matki w utworach Kuczoka są zwykle zaradnymi, ciepłymi kobietami, na które dzieci zawsze mogą liczyć. Są jak kompas, zawsze, niezależnie od okoliczności wskazujący północ. W niczym też nie przypominają neurotycznych, kastrujących rodzicielek, jakie pojawiały się w tekstach Andrzeja Stasiuka, Dariusza Bitnera, Grzegorza Strumyka i wielu innych pisarzy debiutujących po 1989 roku. W powieściach Kuczoka następuje rehabilitacja i nobilitacja macierzyństwa, która jednak boleśnie zderza się z degeneracją ojcostwa: „Z końcowej katastrofy ocaleje tylko matka rodzicielka. Po zaginięciu ojca potwora pozostaje już nie gombrowiczowska synczyzna, lecz matczyzna, obszar płodności nowego, literackiego życia”42.

    46To zakwestionowanie „tradycyjnej” męskości i ojcostwa oraz akceptacja roli matki w życiu chłopca pozwalają wierzyć, że narodziny „nowego mężczyzny” są bliskie – mężczyzny, który będzie lepszym człowiekiem, partnerem dla kobiety, ojcem dla swoich dzieci. W wyniku negocjacji między różnymi rolami historycznymi, kulturowymi i społecznymi kształtuje się nowy wizerunek mężczyzny „pogodzonego z samym sobą”. Mówi o tym Kuczok: „Ja rzeczywiście, na swój prywatny użytek, próbuję wysadzić patriarchat w powietrze. (…) te moje książki są bardzo antypatriarchalne. Kobiety są tu najczęściej silniejsze, mądrzejsze. To one przerywają wszelkiego rodzaju apokalipsy, a faceci się kurczą, bo kobiety przestają się nimi zajmować”43. Dla Kuczoka (i jego bohaterów) bycie dobrym ojcem to najważniejszy cel w życiu i największe wyzwanie: „Zrozumiałem, że nie można uciec od ojca w sobie – i od ojcostwa. To jest mojra, wyrok losu”44.

    47Do takiego wniosku dochodzi także bohater książki Tomasza Kwaśniewskiego Dziennik ciężarowca (2007) – pierwszego w Polsce dziennika „męskiej ciąży”, publikowanego w odcinkach na łamach „Wysokich Obcasów”45. „Mam trzydzieści dwa lata i właśnie dowiedziałem się, że jestem w ciąży” (Dziennik ciężarowca: 7) – zaczyna swoją opowieść, która jest zapisem procesu przemiany mężczyzny niedojrzałego, nieodpowiedzialnego, zagubionego, samotnego, w mężczyznę świadomego własnej wartości, empatycznego, gotowego wziąć odpowiedzialność nie tylko za swoje życie, ale także za życie swojej rodziny. Proces transformacji w „mężczyznę pogodzonego z samym sobą” nie jest jednak łatwy i bohatera Dziennika chwilami ogarnia zwątpienie, czy sprosta obowiązkom, które wiążą się z jego nową sytuacją życiową. Mimo to nieustannie pracuje nad sobą: zmaga się ze swymi wadami i pielęgnuje zalety, ćwiczy się w pozytywnym myśleniu, m.in. chodzi na psychoterapię; formą terapii – rozmowy z samym sobą, „przegadywania” problemów – jest także sama książka.

    48Kwaśniewskiego droga do ojcostwa najeżona jest przeszkodami przede wszystkim mentalnymi: wiąże się z koniecznością zmierzenia się z własnymi lękami, mającymi źródło m.in. w sprzecznych przekazach na temat roli ojca czy w ogóle mężczyzny w społeczeństwie, egoizmem, który każe mu stawiać siebie na pierwszym miejscu, podczas gdy w czasie ciąży to „brzuch” jest w centrum zainteresowania kobiety i otoczenia; wymaga również od niego dokonywania trudnych wyborów i podejmowania świadomych decyzji. Gdy jednak dziecko pojawia się na świecie, bohater czuje, że proces formowania się w nim „nowego mężczyzny” zakończył się sukcesem: „W końcu wychodzę i idę sobie ulicami. Gdziekolwiek spojrzę, widzę Tosię w śpioszkach w kwiatki, aż mi się chce śmiać. Ale wystarczy, że zamknę oczy, widzę Agę, jak leży na łóżku, krzyczy i ściska mnie za rękę. A potem uśmiecha się promiennie, bo wreszcie się udało. A mnie ogarnia miłość, wdzięczność i czułość, aż mi się chce płakać. Ze szczęścia, ze wzruszenia” (Dziennik ciężarowca: 319). Wraz z narodzinami córki rodzi się bowiem także ojciec (choć bohater podkreśla, że jest nim od chwili, gdy dowiedział się o ciąży) – nie „produkt” popkultury, ale świadomy swych praw i obowiązków mężczyzna, który nie tylko „stworzył nowe życie”, ale chce w nim czynnie uczestniczyć46.

    49Zdaniem Badinter „minie jeszcze wiele czasu, nim podwójne ojcostwo (dokonujące się od roli ojca-matki do roli ojca-mentora), a razem z nim pogodzenie mężczyzn ze swoją tożsamością zostanie spełnione. (…) Sprzeciwianie się dominującym modelom wymaga bowiem zawsze dużej odwagi…”47. Niemniej warto się na tę odwagę zdobywać i podejmować ów wysiłek, otwierający drogę w kierunku matki i ojca jako jedności, matki i ojca w nas. Mężczyzna, który akceptuje kobiecy element w nim samym, nie znika przecież, lecz staje się „nowym mężczyzną”48.

    50Według Kimmela jedynym rozwiązaniem „kryzysu męskości” bez szkody dla samych mężczyzn i ich otoczenia jest profeminizm – wspieranie feministycznej walki z regułami patriarchatu, które opresjonują i ograniczają nie tylko kobiety, ale i samych mężczyzn49. Kimmel powołuje się na słowa Johna Lennona: „Czy nie czas najwyższy zniszczyć kult macho? (…) Dokąd doprowadził nas on przez tysiące lat? Czy nadal będziemy musieli tłuc się na śmierć? Czy muszę siłować się z tobą, abyśmy mogli zbudować naszą męską relację? Czy muszę ją uwieść tylko dlatego, że jest kobietą? Czy nie możemy oprzeć naszych stosunków na jakichś innych podstawach? (…) Nie chcę iść przez życie, udając Jamesa Deana czy Marlona Brando”50.

    51Polska proza ostatnich lat obrazuje przemiany zachodzące w obrębie męskości i ojcostwa, rejestrując na razie ich wymiar psychologiczny. To niewątpliwie ważny głos w debacie publicznej. Problem z tą prozą, a bardziej jeszcze z debatą polega jednak na tym, że koncentrując się na indywidualnych doświadczeniach mężczyzn/ojców, nie szuka ona rozwiązań strukturalnych. Tymczasem wyłącznie te, sprzyjając ugruntowaniu pozytywnych wzorców męskości/ojcostwa, przyczynić się mogą do zmiany sytuacji mężczyzn, kobiet i całych rodzin51 (co potwierdza model skandynawski). Na takie głosy i takie rozwiązania wciąż czekamy.

    Notes de bas de page

    1 H. James, The Bostonians. Cyt. za: Spotkania feministyczne. Warszawa 1994/1995, red. B. Limanowska, T. Oleszczuk, Warszawa 1995, s. 30.

    2 D. Bieńkowski, Biało-czerwony, Warszawa 2007, s. 29. Numery stron lokalizuję w tekście.

    3 W zbiorze opowiadań Projekt mężczyzna (2009), w wyborze Justyny Sobolewskiej i Agnieszki Wolny-Hamkało, znalazły się przede wszystkim teksty autorstwa kobiet (H. Samson, G. Plebanek, A. Drotkiewicz, M. Podgórnik, Z. Rudzka, H. Bakuła, A. Janko, M. Malzahn, N. Goerke, M. Rejmer), co pokazuje, że rozmowa o mężczyznach, męskości, ojcostwie otwiera się stopniowo na kolejnych aktorów czy w tym wypadku: aktorki społeczne, przekształcając się w szerszą dyskusję na temat ról płciowych, relacji między płciami, stereotypów, uprzedzeń i wzajemnych oczekiwań kobiet i mężczyzn.

    4 Por. B. Chołuj, Różnica między women’s studies i gender studies, „Katedra” 2001, nr 1, s. 26–33.

    5 Sformułowanie „kryzys męskości” pojawia się w niniejszym rozdziale w cudzysłowie, gdyż funkcjonuje tu ono raczej jako cytat z dyskursu publicznego na temat męskości niż kategoria epistemologiczna. Por. G. Bederman, Manliness & Civilization. A Cultural History of Gender and Race in the United States, 1880–1917, Chicago 1995.

    6 Cyt. za: K. Arcimowicz, Obraz mężczyzny w polskich mediach, Gdańsk 2003, s. 33.

    7 J. MacInnes, The Crisis of Masculinity and the Politics of Identity, [w:] The Masculinity Reader, red. S. Whitehead, F.J. Barrett, New York 2001, s. 311.

    8 M.S. Kimmel, The Contemporary „Crisis” of Masculinity in Historical Perspective, [w:] The Making of Masculinities, red. H. Brod, New York 1987, s. 123.

    9 E. Badinter, XY. Tożsamość mężczyzny, przeł. G. Przewłocki, wstęp M. Janion, Warszawa 1993, s. 29.

    10 Por. E. Showalter, Sexual Anarchy. Gender and Culture at the Fin de Siècle, London 1991.

    11 Z. Melosik, Kryzys męskości w kulturze współczesnej, Poznań 2002, s. 16–17.

    12 S. Faludi, Backlash: The Undeclared War against American Women, New York 1991, s. 3–72.

    13 M.S. Kimmel, The Contemporary „Crisis”, op. cit., s. 143.

    14 Por. m.in. M. Fuszara, Dobrze jest być rodzynkiem, czyli mężczyźni w zawodach sfeminizowanych, [w:] Nowi mężczyźni? Zmieniające się modele męskości we współczesnej Polsce, red. M. Fuszara, Warszawa 2008, s. 329–360.

    15 Z badań przeprowadzonych przez socjolożkę Marię Jarosz wynika, że jednym z tragiczniejszych skutków transformacji ustrojowej w Polsce był wzrost liczby samobójstw w odpowiedzi na nowe, niedoświadczane wcześniej sytuacje społeczne i ekonomiczne. Dane Jarosz wskazują, że próby samobójcze podejmowali głównie mężczyźni po 40. roku życia, mieszkańcy małych i średnich miast, często bezrobotni. Por. M. Jarosz, Samobójstwa: ucieczka przegranych, Warszawa 2004.

    16 Por. A. Graff, Powrót mężczyzny, czyli płeć i Unia Europejska według trzech polskich tygodników, [w:] eadem, Rykoszetem. Rzecz o płci, seksualności i narodzie, Warszawa 2008, s. 69–109.

    17 Plonem akcji była książka Listy do ojca, red. J. Wójcik, G. Piechota, Warszawa 2008.

    18 Por. M.S. Kimmel, A War Against Boys?, „Dissent” jesień 2006, s. 65–70.

    19 Por. m.in. K. Arcimowicz, Wizerunek ojca w polskich mediach na przełomie XX i XXI wieku, [w:] Nowi mężczyźni?, op. cit., s. 115–149; B. Łaciak, Medialny obraz mężczyzn w relacjach małżeńskich i rodzinnych, [w:] Nowi mężczyźni?, op. cit., s. 151–185; T. Szlendak, O naskórkowej (lub kosmetycznej) przemianie męskości, [w:] Być rodzicem we współczesnej Polsce. Nowe wzory w konfrontacji z rzeczywistością, red. M. Sikorska, Warszawa 2009, s. 62–76; P. Kubicki, Przemiany ojcostwa we współczesnej Polsce, [w:] Być rodzicem we współczesnej Polsce, op. cit., s. 77–105.

    20 Nawiązuję do tytułów dwóch polskich seriali telewizyjnych: Wojna domowa, reż. J. Gruza, 1965–1966; I kto tu rządzi, reż. M. Ślesicki, 2007–2008.

    21 M. Kochan, Plac zabaw, Warszawa 2007, s. 421–422. Numery stron lokalizuję w tekście.

    22 M.S. Kimmel, The Contemporary „Crisis”, op. cit., s. 143–146.

    23 Na uwagę zasługuje fakt, że w serialu I kto tu rządzi rolę „gosposia domowego” zagrał Bogusław Linda – „pierwszy twardziel III RP”, znany przede wszystkim z kreowania postaci „bezkompromisowego gliny” w filmach Władysława Pasikowskiego. W zamierzeniu twórców serialu udział Lindy w produkcji zogniskowanej wokół tematu (rzekomo) odwróconych ról płciowych miał zapewne dowieść, że w Polsce macho wyewoluował w ostatnich latach w typ „mężczyzny miękkiego” – wytwór pism kobiecych i poradników. W rzeczywistości postać, w którą – „puszczając oko” do widowni – wcielił się Linda, dowiodła, że zamiana ról w rodzinie i społeczeństwie to pobożne życzenie feministek, gdyż za każdą, nawet najbardziej niezależną bizneswoman stoi mężczyzna, bez którego pomocy nie jest ona w stanie normalnie funkcjonować. Serial retuszował więc raczej wizerunek polskiego macho, niż wprowadzał nową „męską jakość”.

    24 M.S. Kimmel, The Masculine Mystique, [w:] idem, Manhood in America. A Cultural History, New York 1996, s. 292–293.

    25 Wizerunek Kociaka jako „idola placu zabaw” i „gwiazdy mediów z tytułem Tata Sezonu” jest niewątpliwie przerysowany, groteskowy; to gra z językiem pism kobiecych, które od czasu do czasu ekscytują się „narodzinami nowego mężczyzny”/„świadomego siebie ojca”. Niemniej uderza, że mężczyzna może w „etatowym ojcostwie” odnaleźć nie tylko osobistą satysfakcję, ale i społeczny prestiż, podczas gdy kobieta „pracująca na etacie matki” wciąż jest w Polsce „osobą drugiej kategorii”. O matce na placu zabaw tak pisze Grażyna Plebanek: „Piaskownica to wylęgarnia dużych kretynek, tyjących na bułkach z budyniem (…) piasek to bocznica matek. (…) Praca przy dziecku nie jest żadną pracą, za to siedzenie w domu jest siedzeniem w domu. Pół etatu to bull shit, piaskownica to jest to! Tam parkują kibitki matek wychowujących przyszłość narodu, tam zsyła się rodzicielki przyszłych podatników, z których zarobków będzie się wypłacać emerytury obecnym decydentom w sprawach zsyłek – prezesom i członkom, za trzydzieści lat zgrzybiałym golfistom”. G. Plebanek, Pudełko ze szpilkami, Warszawa 2006, s. 198, 201–202.

    26 S. Faludi, Backlash, op. cit., s. 77.

    27 Nazwanie mężczyzny „kociakiem” – łagodnym i seksownym – degraduje go: sprowadza do roli, którą przez wieki pełniły kobiety – obiektu seksualnego, maskotki. Por. T. Szlendak, Leniwe maskotki, rekiny na smyczy. W co kultura konsumpcyjna przemieniła mężczyzn i kobiety, Warszawa 2005.

    28 Nawiązuję do artykułu M.S. Kimmela i M. Kaufmana, Weekend Warriors: The New Men’s Movement, [w:] Theorizing Masculinities, red. H. Brod, Thousand Oaks, CA, 1994, s. 259–288.

    29 W. Kuczok, Gnój, Warszawa 2004, s. 75. Numery stron lokalizuję w tekście.

    30 Elizabeth Badinter zwraca uwagę, że być mężczyzną znaczy nie być dzieckiem, kobietą, gejem. E. Badinter, XY, op. cit., s. 48.

    31 P. Harris, The Menaissance, „The Observer”, 9 lipca 2006, s. 31.

    32 M.S. Kimmel, The Contemporary „Crisis”, op. cit., s. 146–149. O męskiej wspólnocie homospołecznej, a więc pielęgnującej silne więzi między mężczyznami, które mogą, ale nie muszą być nacechowane seksualne, pisze E. Kosofsky Sedgwick, Between Men: English. Literature and Male Homosocial Desire, New York 1985.

    33 E. Badinter, XY, op. cit., s. 144.

    34 Ibidem, s. 122.

    35 Ibidem.

    36 O tym, że taka terapia nie zawsze jest skuteczna, opowiada Doktor Haust ze zbioru Widmokrąg (2004) Wojciecha Kuczoka. Jego główny bohater – psychoterapeuta prowadzący warsztaty dla mężczyzn w trudnej sytuacji życiowej (najczęściej porzuconych przez partnerki) – zostaje zamordowany przez jednego ze swoich znerwicowanych pacjentów po tym, jak doradził mu, by przestał użalać się nad sobą i „zaczął się zachowywać jak mężczyzna”. W. Kuczok, Widmokrąg, Warszawa 2004, s. 135–171.

    37 Por. H. Goldberg, The Hazards of Being Male. Surviving the Myth of Masculine Privilege, New York 1976.

    38 Widoczne jest podobieństwo między „tresurą” bohatera Gnoju a surowym wychowaniem Marianny z Absolutnej amnezji Izabeli Filipiak. O ojcu tej ostatniej Maria Janion pisała: „W Absolutnej amnezji Ojciec jest głównym nadzorcą domu-obozu koncentracyjnego”. M. Janion, Kobiety i duch inności, Warszawa 1996, s. 338.

    39 M. Janion, Rozstać się z Polską?, „Gazeta Wyborcza”, 2–3 października 2004, s. 15.

    40 T. Kwaśniewski, Dziennik ciężarowca, Warszawa 2007, s. 47. Numery stron lokalizuję w tekście.

    41 M. Janion, Niańka i kowboj, [w:] E. Badinter, XY, op. cit., s. 14.

    42 Finezyjna i fascynująca. Uzasadnienie werdyktu, które w imieniu jury odczytał François Rosset, „Gazeta Wyborcza”, 4 października 2004, s. 16.

    43 Żebym nic nie musiał. Rozmowa Pawła T. Felisa z Wojciechem Kuczokiem, „Gazeta Wyborcza”, 9–10 października 2004, s. 14.

    44 Ibidem. Krytyczki feministyczne z nadzieją patrzą na prozę Kuczoka jako na tę, która umiejętnie unika pułapek szowinizmu i nie popada w sentymentalizm. Inga Iwasiów pisze: „Myślę, że [Kuczok – przyp. A.M.] poszedł w kierunku, w którym zmierza małymi krokami, lecz konsekwentnie świat, w tym także polska rzeczywistość i oddająca ją literatura. Nie ma co dłużej udawać, że faceci są silni i niezależni. Magia, życie, szczęście – to domena kobiet. (…) Ciekawa jestem, ilu krytyków napisze o tych wątkach, uprawiając niechcący «genderologię»? Można upierać się przy analizie literackości, cóż, kiedy najciekawsze jest to, co ponad. Komunikat o zmianie, o nowej wrażliwości, w tym pokoleniu – prawie nieuchronnej”. I. Iwasiów, Rewindykacje. Kobieta czytająca dzisiaj, Kraków 2002, s. 233–235.

    45 Dziennik ciężarowca wychodzi naprzeciw takim utworom jak Domino. Traktat o narodzinach Anny Nasiłowskiej czy Polka Manueli Gretkowskiej, skoncentrowanych na kobiecym doświadczeniu ciąży i porodu. Kwaśniewski oddaje głos mężczyźnie, umożliwiając mu opowiedzenie o tym samym wydarzeniu z męskiej perspektywy.

    46 Ciąg dalszy zmagań z rolą świeżo upieczonego ojca przynosi powieść Dziennik taty, Warszawa 2010.

    47 E. Badinter, XY, op. cit., s. 160.

    48 Por. H. Goldberg, Wrażliwy macho: mężczyzna 2000, przeł. P. Kołyszko, Warszawa 2000.

    49 M.S. Kimmel, The Contemporary „Crisis”, op. cit., s. 149–153.

    50 Ibidem, s. 121. Warto w tym miejscu przypomnieć list prof. Wiktora Osiatyńskiego A czy ty jesteś feministą? („Gazeta Wyborcza”, 19 czerwca 2009), który zainicjował dyskusję na temat warunków i reguł uczestnictwa mężczyzn w ruchu feministycznym w Polsce oraz ich zaangażowania w działania równościowe i antydyskryminacyjne. Pod listem podpisało się wielu naukowców, dziennikarzy, pisarzy, artystów.

    51 W dyskusji o „nowym mężczyźnie” i „nowym ojcu” nadal rzadko pojawia się wątek podziału obowiązków domowych czy opieki nad dziećmi. W myśl ustawy o urlopach rodzicielskich mężczyźni w Polsce mogą korzystać z dwutygodniowego urlopu ojcowskiego (stan na rok 2012). Jest to jednak urlop dobrowolny: jeśli mężczyzna go nie wykorzysta, urlop nie może zostać „przeniesiony” na kobietę. Bez rozwiązań ustawowych i szeroko zakrojonej kampanii społecznej promującej partnerskie związki i partnerskie rodzicielstwo projekt „nowej męskości”/„nowego ojcostwa” pozostanie pustym hasłem, ewentualnie chwytliwym nagłówkiem w czasopismach z górnej półki.

    Précédent Suivant
    Table des matières

    Creative Commons - Attribution - Pas d'Utilisation Commerciale - Pas de Modification 4.0 International - CC BY-NC-ND 4.0

    Le texte seul est utilisable sous licence Creative Commons - Attribution - Pas d'Utilisation Commerciale - Pas de Modification 4.0 International - CC BY-NC-ND 4.0. Les autres éléments (illustrations, fichiers annexes importés) sont « Tous droits réservés », sauf mention contraire.

    Voir plus de livres
    Kobieta - Historia - Literatura

    Kobieta - Historia - Literatura

    Bożena Karwowska

    2016

    Zapomniana rewolucja

    Zapomniana rewolucja

    Rozkwit kobiecego pisania w dwudziestoleciu międzywojennym

    Agata Araszkiewicz

    2014

    Warszawa w oczach pisarek

    Warszawa w oczach pisarek

    Obraz i doświadczenie miasta w polskiej prozie kobiecej 1864-1939

    Małgorzata Büthner-Zawadzka

    2014

    Płeć i naród : Trans/lokacje

    Płeć i naród : Trans/lokacje

    Maria Komornicka/Piotr Odmieniec Włast, Else Lasker-Schüler, Mina Loy

    Karolina Krasuska

    2012

    XIX. Tożsamość czytelniczki

    XIX. Tożsamość czytelniczki

    Agnieszka Paja

    2016

    Poetyka rozkwitania

    Poetyka rozkwitania

    Różnica płciowa w filozofii Luce Irigaray

    Katarzyna Szopa

    2018

    Sfinks słowiański i mumia polska

    Sfinks słowiański i mumia polska

    Monika Rudaś-Grodzka

    2013

    Ofelizm

    Ofelizm

    Romantyczne zawłaszczenia, feministyczne interwencje

    Katarzyna Czeczot

    2016

    Problem religii w polskich dziennikach intymnych

    Problem religii w polskich dziennikach intymnych

    Stanisław Brzozowski, Karol Ludwik Koniński, Henryk Elzenberg

    Katarzyna Nadana-Sokołowska

    2012

    Poradzieckie

    Poradzieckie

    Najnowsza migracyjna literatura żydowska w Stanach Zjednoczonych

    Karolina Krasuska

    2021

    Akuszerki transformacji

    Akuszerki transformacji

    Kobiety, literatura i władza w Polsce po 1989 roku

    Agnieszka Mrozik

    2012

    Voir plus de livres
    1 / 11
    Kobieta - Historia - Literatura

    Kobieta - Historia - Literatura

    Bożena Karwowska

    2016

    Zapomniana rewolucja

    Zapomniana rewolucja

    Rozkwit kobiecego pisania w dwudziestoleciu międzywojennym

    Agata Araszkiewicz

    2014

    Warszawa w oczach pisarek

    Warszawa w oczach pisarek

    Obraz i doświadczenie miasta w polskiej prozie kobiecej 1864-1939

    Małgorzata Büthner-Zawadzka

    2014

    Płeć i naród : Trans/lokacje

    Płeć i naród : Trans/lokacje

    Maria Komornicka/Piotr Odmieniec Włast, Else Lasker-Schüler, Mina Loy

    Karolina Krasuska

    2012

    XIX. Tożsamość czytelniczki

    XIX. Tożsamość czytelniczki

    Agnieszka Paja

    2016

    Poetyka rozkwitania

    Poetyka rozkwitania

    Różnica płciowa w filozofii Luce Irigaray

    Katarzyna Szopa

    2018

    Sfinks słowiański i mumia polska

    Sfinks słowiański i mumia polska

    Monika Rudaś-Grodzka

    2013

    Ofelizm

    Ofelizm

    Romantyczne zawłaszczenia, feministyczne interwencje

    Katarzyna Czeczot

    2016

    Problem religii w polskich dziennikach intymnych

    Problem religii w polskich dziennikach intymnych

    Stanisław Brzozowski, Karol Ludwik Koniński, Henryk Elzenberg

    Katarzyna Nadana-Sokołowska

    2012

    Poradzieckie

    Poradzieckie

    Najnowsza migracyjna literatura żydowska w Stanach Zjednoczonych

    Karolina Krasuska

    2021

    Akuszerki transformacji

    Akuszerki transformacji

    Kobiety, literatura i władza w Polsce po 1989 roku

    Agnieszka Mrozik

    2012

    Accès ouvert

    Accès ouvert freemium

    ePub

    PDF

    PDF du chapitre

    Suggérer l’acquisition à votre bibliothèque

    Acheter

    Édition imprimée

    Instytut Badań Literackich Polskiej Akademii Nauk
    ePub / PDF

    1 H. James, The Bostonians. Cyt. za: Spotkania feministyczne. Warszawa 1994/1995, red. B. Limanowska, T. Oleszczuk, Warszawa 1995, s. 30.

    2 D. Bieńkowski, Biało-czerwony, Warszawa 2007, s. 29. Numery stron lokalizuję w tekście.

    3 W zbiorze opowiadań Projekt mężczyzna (2009), w wyborze Justyny Sobolewskiej i Agnieszki Wolny-Hamkało, znalazły się przede wszystkim teksty autorstwa kobiet (H. Samson, G. Plebanek, A. Drotkiewicz, M. Podgórnik, Z. Rudzka, H. Bakuła, A. Janko, M. Malzahn, N. Goerke, M. Rejmer), co pokazuje, że rozmowa o mężczyznach, męskości, ojcostwie otwiera się stopniowo na kolejnych aktorów czy w tym wypadku: aktorki społeczne, przekształcając się w szerszą dyskusję na temat ról płciowych, relacji między płciami, stereotypów, uprzedzeń i wzajemnych oczekiwań kobiet i mężczyzn.

    4 Por. B. Chołuj, Różnica między women’s studies i gender studies, „Katedra” 2001, nr 1, s. 26–33.

    5 Sformułowanie „kryzys męskości” pojawia się w niniejszym rozdziale w cudzysłowie, gdyż funkcjonuje tu ono raczej jako cytat z dyskursu publicznego na temat męskości niż kategoria epistemologiczna. Por. G. Bederman, Manliness & Civilization. A Cultural History of Gender and Race in the United States, 1880–1917, Chicago 1995.

    6 Cyt. za: K. Arcimowicz, Obraz mężczyzny w polskich mediach, Gdańsk 2003, s. 33.

    7 J. MacInnes, The Crisis of Masculinity and the Politics of Identity, [w:] The Masculinity Reader, red. S. Whitehead, F.J. Barrett, New York 2001, s. 311.

    8 M.S. Kimmel, The Contemporary „Crisis” of Masculinity in Historical Perspective, [w:] The Making of Masculinities, red. H. Brod, New York 1987, s. 123.

    9 E. Badinter, XY. Tożsamość mężczyzny, przeł. G. Przewłocki, wstęp M. Janion, Warszawa 1993, s. 29.

    10 Por. E. Showalter, Sexual Anarchy. Gender and Culture at the Fin de Siècle, London 1991.

    11 Z. Melosik, Kryzys męskości w kulturze współczesnej, Poznań 2002, s. 16–17.

    12 S. Faludi, Backlash: The Undeclared War against American Women, New York 1991, s. 3–72.

    13 M.S. Kimmel, The Contemporary „Crisis”, op. cit., s. 143.

    14 Por. m.in. M. Fuszara, Dobrze jest być rodzynkiem, czyli mężczyźni w zawodach sfeminizowanych, [w:] Nowi mężczyźni? Zmieniające się modele męskości we współczesnej Polsce, red. M. Fuszara, Warszawa 2008, s. 329–360.

    15 Z badań przeprowadzonych przez socjolożkę Marię Jarosz wynika, że jednym z tragiczniejszych skutków transformacji ustrojowej w Polsce był wzrost liczby samobójstw w odpowiedzi na nowe, niedoświadczane wcześniej sytuacje społeczne i ekonomiczne. Dane Jarosz wskazują, że próby samobójcze podejmowali głównie mężczyźni po 40. roku życia, mieszkańcy małych i średnich miast, często bezrobotni. Por. M. Jarosz, Samobójstwa: ucieczka przegranych, Warszawa 2004.

    16 Por. A. Graff, Powrót mężczyzny, czyli płeć i Unia Europejska według trzech polskich tygodników, [w:] eadem, Rykoszetem. Rzecz o płci, seksualności i narodzie, Warszawa 2008, s. 69–109.

    17 Plonem akcji była książka Listy do ojca, red. J. Wójcik, G. Piechota, Warszawa 2008.

    18 Por. M.S. Kimmel, A War Against Boys?, „Dissent” jesień 2006, s. 65–70.

    19 Por. m.in. K. Arcimowicz, Wizerunek ojca w polskich mediach na przełomie XX i XXI wieku, [w:] Nowi mężczyźni?, op. cit., s. 115–149; B. Łaciak, Medialny obraz mężczyzn w relacjach małżeńskich i rodzinnych, [w:] Nowi mężczyźni?, op. cit., s. 151–185; T. Szlendak, O naskórkowej (lub kosmetycznej) przemianie męskości, [w:] Być rodzicem we współczesnej Polsce. Nowe wzory w konfrontacji z rzeczywistością, red. M. Sikorska, Warszawa 2009, s. 62–76; P. Kubicki, Przemiany ojcostwa we współczesnej Polsce, [w:] Być rodzicem we współczesnej Polsce, op. cit., s. 77–105.

    20 Nawiązuję do tytułów dwóch polskich seriali telewizyjnych: Wojna domowa, reż. J. Gruza, 1965–1966; I kto tu rządzi, reż. M. Ślesicki, 2007–2008.

    21 M. Kochan, Plac zabaw, Warszawa 2007, s. 421–422. Numery stron lokalizuję w tekście.

    22 M.S. Kimmel, The Contemporary „Crisis”, op. cit., s. 143–146.

    23 Na uwagę zasługuje fakt, że w serialu I kto tu rządzi rolę „gosposia domowego” zagrał Bogusław Linda – „pierwszy twardziel III RP”, znany przede wszystkim z kreowania postaci „bezkompromisowego gliny” w filmach Władysława Pasikowskiego. W zamierzeniu twórców serialu udział Lindy w produkcji zogniskowanej wokół tematu (rzekomo) odwróconych ról płciowych miał zapewne dowieść, że w Polsce macho wyewoluował w ostatnich latach w typ „mężczyzny miękkiego” – wytwór pism kobiecych i poradników. W rzeczywistości postać, w którą – „puszczając oko” do widowni – wcielił się Linda, dowiodła, że zamiana ról w rodzinie i społeczeństwie to pobożne życzenie feministek, gdyż za każdą, nawet najbardziej niezależną bizneswoman stoi mężczyzna, bez którego pomocy nie jest ona w stanie normalnie funkcjonować. Serial retuszował więc raczej wizerunek polskiego macho, niż wprowadzał nową „męską jakość”.

    24 M.S. Kimmel, The Masculine Mystique, [w:] idem, Manhood in America. A Cultural History, New York 1996, s. 292–293.

    25 Wizerunek Kociaka jako „idola placu zabaw” i „gwiazdy mediów z tytułem Tata Sezonu” jest niewątpliwie przerysowany, groteskowy; to gra z językiem pism kobiecych, które od czasu do czasu ekscytują się „narodzinami nowego mężczyzny”/„świadomego siebie ojca”. Niemniej uderza, że mężczyzna może w „etatowym ojcostwie” odnaleźć nie tylko osobistą satysfakcję, ale i społeczny prestiż, podczas gdy kobieta „pracująca na etacie matki” wciąż jest w Polsce „osobą drugiej kategorii”. O matce na placu zabaw tak pisze Grażyna Plebanek: „Piaskownica to wylęgarnia dużych kretynek, tyjących na bułkach z budyniem (…) piasek to bocznica matek. (…) Praca przy dziecku nie jest żadną pracą, za to siedzenie w domu jest siedzeniem w domu. Pół etatu to bull shit, piaskownica to jest to! Tam parkują kibitki matek wychowujących przyszłość narodu, tam zsyła się rodzicielki przyszłych podatników, z których zarobków będzie się wypłacać emerytury obecnym decydentom w sprawach zsyłek – prezesom i członkom, za trzydzieści lat zgrzybiałym golfistom”. G. Plebanek, Pudełko ze szpilkami, Warszawa 2006, s. 198, 201–202.

    26 S. Faludi, Backlash, op. cit., s. 77.

    27 Nazwanie mężczyzny „kociakiem” – łagodnym i seksownym – degraduje go: sprowadza do roli, którą przez wieki pełniły kobiety – obiektu seksualnego, maskotki. Por. T. Szlendak, Leniwe maskotki, rekiny na smyczy. W co kultura konsumpcyjna przemieniła mężczyzn i kobiety, Warszawa 2005.

    28 Nawiązuję do artykułu M.S. Kimmela i M. Kaufmana, Weekend Warriors: The New Men’s Movement, [w:] Theorizing Masculinities, red. H. Brod, Thousand Oaks, CA, 1994, s. 259–288.

    29 W. Kuczok, Gnój, Warszawa 2004, s. 75. Numery stron lokalizuję w tekście.

    30 Elizabeth Badinter zwraca uwagę, że być mężczyzną znaczy nie być dzieckiem, kobietą, gejem. E. Badinter, XY, op. cit., s. 48.

    31 P. Harris, The Menaissance, „The Observer”, 9 lipca 2006, s. 31.

    32 M.S. Kimmel, The Contemporary „Crisis”, op. cit., s. 146–149. O męskiej wspólnocie homospołecznej, a więc pielęgnującej silne więzi między mężczyznami, które mogą, ale nie muszą być nacechowane seksualne, pisze E. Kosofsky Sedgwick, Between Men: English. Literature and Male Homosocial Desire, New York 1985.

    33 E. Badinter, XY, op. cit., s. 144.

    34 Ibidem, s. 122.

    35 Ibidem.

    36 O tym, że taka terapia nie zawsze jest skuteczna, opowiada Doktor Haust ze zbioru Widmokrąg (2004) Wojciecha Kuczoka. Jego główny bohater – psychoterapeuta prowadzący warsztaty dla mężczyzn w trudnej sytuacji życiowej (najczęściej porzuconych przez partnerki) – zostaje zamordowany przez jednego ze swoich znerwicowanych pacjentów po tym, jak doradził mu, by przestał użalać się nad sobą i „zaczął się zachowywać jak mężczyzna”. W. Kuczok, Widmokrąg, Warszawa 2004, s. 135–171.

    37 Por. H. Goldberg, The Hazards of Being Male. Surviving the Myth of Masculine Privilege, New York 1976.

    38 Widoczne jest podobieństwo między „tresurą” bohatera Gnoju a surowym wychowaniem Marianny z Absolutnej amnezji Izabeli Filipiak. O ojcu tej ostatniej Maria Janion pisała: „W Absolutnej amnezji Ojciec jest głównym nadzorcą domu-obozu koncentracyjnego”. M. Janion, Kobiety i duch inności, Warszawa 1996, s. 338.

    39 M. Janion, Rozstać się z Polską?, „Gazeta Wyborcza”, 2–3 października 2004, s. 15.

    40 T. Kwaśniewski, Dziennik ciężarowca, Warszawa 2007, s. 47. Numery stron lokalizuję w tekście.

    41 M. Janion, Niańka i kowboj, [w:] E. Badinter, XY, op. cit., s. 14.

    42 Finezyjna i fascynująca. Uzasadnienie werdyktu, które w imieniu jury odczytał François Rosset, „Gazeta Wyborcza”, 4 października 2004, s. 16.

    43 Żebym nic nie musiał. Rozmowa Pawła T. Felisa z Wojciechem Kuczokiem, „Gazeta Wyborcza”, 9–10 października 2004, s. 14.

    44 Ibidem. Krytyczki feministyczne z nadzieją patrzą na prozę Kuczoka jako na tę, która umiejętnie unika pułapek szowinizmu i nie popada w sentymentalizm. Inga Iwasiów pisze: „Myślę, że [Kuczok – przyp. A.M.] poszedł w kierunku, w którym zmierza małymi krokami, lecz konsekwentnie świat, w tym także polska rzeczywistość i oddająca ją literatura. Nie ma co dłużej udawać, że faceci są silni i niezależni. Magia, życie, szczęście – to domena kobiet. (…) Ciekawa jestem, ilu krytyków napisze o tych wątkach, uprawiając niechcący «genderologię»? Można upierać się przy analizie literackości, cóż, kiedy najciekawsze jest to, co ponad. Komunikat o zmianie, o nowej wrażliwości, w tym pokoleniu – prawie nieuchronnej”. I. Iwasiów, Rewindykacje. Kobieta czytająca dzisiaj, Kraków 2002, s. 233–235.

    45 Dziennik ciężarowca wychodzi naprzeciw takim utworom jak Domino. Traktat o narodzinach Anny Nasiłowskiej czy Polka Manueli Gretkowskiej, skoncentrowanych na kobiecym doświadczeniu ciąży i porodu. Kwaśniewski oddaje głos mężczyźnie, umożliwiając mu opowiedzenie o tym samym wydarzeniu z męskiej perspektywy.

    46 Ciąg dalszy zmagań z rolą świeżo upieczonego ojca przynosi powieść Dziennik taty, Warszawa 2010.

    47 E. Badinter, XY, op. cit., s. 160.

    48 Por. H. Goldberg, Wrażliwy macho: mężczyzna 2000, przeł. P. Kołyszko, Warszawa 2000.

    49 M.S. Kimmel, The Contemporary „Crisis”, op. cit., s. 149–153.

    50 Ibidem, s. 121. Warto w tym miejscu przypomnieć list prof. Wiktora Osiatyńskiego A czy ty jesteś feministą? („Gazeta Wyborcza”, 19 czerwca 2009), który zainicjował dyskusję na temat warunków i reguł uczestnictwa mężczyzn w ruchu feministycznym w Polsce oraz ich zaangażowania w działania równościowe i antydyskryminacyjne. Pod listem podpisało się wielu naukowców, dziennikarzy, pisarzy, artystów.

    51 W dyskusji o „nowym mężczyźnie” i „nowym ojcu” nadal rzadko pojawia się wątek podziału obowiązków domowych czy opieki nad dziećmi. W myśl ustawy o urlopach rodzicielskich mężczyźni w Polsce mogą korzystać z dwutygodniowego urlopu ojcowskiego (stan na rok 2012). Jest to jednak urlop dobrowolny: jeśli mężczyzna go nie wykorzysta, urlop nie może zostać „przeniesiony” na kobietę. Bez rozwiązań ustawowych i szeroko zakrojonej kampanii społecznej promującej partnerskie związki i partnerskie rodzicielstwo projekt „nowej męskości”/„nowego ojcostwa” pozostanie pustym hasłem, ewentualnie chwytliwym nagłówkiem w czasopismach z górnej półki.

    Akuszerki transformacji

    X Facebook Email

    Akuszerki transformacji

    Ce livre est diffusé en accès ouvert freemium. L’accès à la lecture en ligne est disponible. L’accès aux versions PDF et ePub est réservé aux bibliothèques l’ayant acquis. Vous pouvez vous connecter à votre bibliothèque à l’adresse suivante : https://freemium.openedition.org/oebooks

    Suggérer l’acquisition à votre bibliothèque Acheter ce livre aux formats PDF et ePub

    Si vous avez des questions, vous pouvez nous écrire à access[at]openedition.org

    Akuszerki transformacji

    Vérifiez si votre bibliothèque a déjà acquis ce livre : authentifiez-vous à OpenEdition Freemium for Books.

    Vous pouvez suggérer à votre bibliothèque d’acquérir un ou plusieurs livres publiés sur OpenEdition Books. N’hésitez pas à lui indiquer nos coordonnées : access[at]openedition.org

    Vous pouvez également nous indiquer, à l’aide du formulaire suivant, les coordonnées de votre bibliothèque afin que nous la contactions pour lui suggérer l’achat de ce livre. Les champs suivis de (*) sont obligatoires.

    Veuillez, s’il vous plaît, remplir tous les champs.

    La syntaxe de l’email est incorrecte.

    Référence numérique du chapitre

    Format

    Mrozik, A. (2012). Być liderem na placu zabaw. „Kryzys męskości” jako backlash w literaturze polskiej po 1989 roku. In Akuszerki transformacji. Warszawa: Instytut Badań Literackich Polskiej Akademii Nauk. https://doi.org/10.4000/books.iblpan.13207
    Mrozik, Agnieszka. « Być liderem na placu zabaw. „Kryzys męskości” jako backlash w literaturze polskiej po 1989 roku ». In Akuszerki transformacji. Warszawa: Instytut Badań Literackich Polskiej Akademii Nauk, 2012. doi:10.4000/books.iblpan.13207.
    Mrozik, Agnieszka. « Być liderem na placu zabaw. „Kryzys męskości” jako backlash w literaturze polskiej po 1989 roku ». Akuszerki transformacji, Instytut Badań Literackich Polskiej Akademii Nauk, 2012, https://doi.org/10.4000/books.iblpan.13207.

    Référence numérique du livre

    Format

    Mrozik, A. (2012). Akuszerki transformacji. Warszawa: Instytut Badań Literackich Polskiej Akademii Nauk. https://doi.org/10.4000/books.iblpan.12552
    Mrozik, Agnieszka. Akuszerki transformacji. Warszawa: Instytut Badań Literackich Polskiej Akademii Nauk, 2012. doi:10.4000/books.iblpan.12552.
    Mrozik, Agnieszka. Akuszerki transformacji. Instytut Badań Literackich Polskiej Akademii Nauk, 2012, https://doi.org/10.4000/books.iblpan.12552.
    Compatible avec Zotero Zotero

    1 / 3

    Instytut Badań Literackich Polskiej Akademii Nauk

    Instytut Badań Literackich Polskiej Akademii Nauk

    • Plan du site
    • Se connecter

    Suivez-nous

    • Facebook
    • X
    • Flux RSS

    URL : http://wydawnictwo.ibl.waw.pl

    Email : sekretariat@ibl.waw.pl

    OpenEdition
    • Candidater à OpenEdition Books
    • Connaître le programme OpenEdition Freemium
    • Commander des livres
    • S’abonner à la lettre d’OpenEdition
    • CGU d’OpenEdition Books
    • Accessibilité : partiellement conforme
    • Données personnelles
    • Gestion des cookies
    • Système de signalement