Pielgrzymka do Ziemi Świętej
p. 180-181
Texte intégral
1Lecz jak ci1 opisać obudzone widokiem tej strony wrażenia pełne jakiejś radości i tęsknoty? Jak wypowiedzieć to całe posłannictwo Zbawiciela, odbyte tu w cichości, bez żadnych przerażających wspomnień, jakie przynosi Jeruzalem? Jeśli po śmierci ukochanych rodziców przylecisz po długiej niebytności do twego gniazda, a tam otoczą cię tłumem wspomnienia wieku młodego, a każde miejsce, każdy pokój, każdy kącik przywiedzie ci na pamięć słowa, zwyczaje i postępki rodziców – wtedy nie wypowiesz ani smutku, ani radości. Ale daleko więcej podobnych uczuć doświadczasz w tej stronie zakładu2 i wzrostu Ewangelii, a te wspomnienia o naszym miłościwym Ojcu i Zbawicielu coś mają w sobie tak błogiego, tak rzewnego, a razem tak wzniosłego, że dusza zdaje się przeczuwać niebieskie rozkosze. O, jak mi dobrze było patrzeć i patrzeć na święte jezioro! Z jakąż przyjemnością biegłem czytać nad brzegiem te wypadki Ewangelii, które się tu zdarzyły! Chciałem się mile łudzić ziemskim jeszcze pobytem Chrystusa Pana, chciałem, aby na nowo te miejsca usłyszały jego święte słowa. Na tych brzegach P. JEZUS wezwał Szymona i Andrzeja i dwóch synów Zebedeusza, a tych prostych rybaków uczynił rybitwami3 ludzi i tak założył Swój Kościół. Tu w łodzi nauczał stojące rzesze na brzegu i tu płynęły zachwycające parabole o siejbie, o zapuszczonym niewodzie i mnóstwo innych; tu nakazał milczenie rozhukanym wiatrom i falom, które ucichły na głos Twórcy Swojego. W tej samej właśnie porze, wśród cieniów nocy cicho płynęła łódź z uczniami, którzy ze strachem ujrzeli Boskiego Mistrza, idącego po wierzchu tejże samej wody i tu ś[w]. Piotrowi, tonącemu dla małej wiary, podał Pan tę rękę litościwą, która nas dotychczas ratuje i prowadzi w naszym burzliwym życiu. W tym jeziorze z rozkazu Mistrza ułowił niebieski Klucznik rybę, w której znalazł pieniądz na opłacenie podatku, i tu najmiłosierniejszy Zbawca leczył chorych i opętanych. Lecz jak wyliczyć drogie wspomnienia kochanego Ojca, kiedy się przy tym jeziorze i na pobliskich górach cała nauka Ewangelii rozwija? Kiedy ta okolica była ulubionym i stałym mieszkaniem, z którego rzadko się w inne strony oddalał: bo po Judei nie chciał chodzić, przeto iż chcieli go zabić 4.
Notes de bas de page
Auteur
Le texte seul est utilisable sous licence Creative Commons - Attribution - Pas d'Utilisation Commerciale - Pas de Modification 4.0 International - CC BY-NC-ND 4.0. Les autres éléments (illustrations, fichiers annexes importés) sont « Tous droits réservés », sauf mention contraire.
