72. Londyńska mgła
List do Adama Mickiewicza z 2 stycznia 1842 [fragment]
p. 320
Texte intégral
1Przyjechałem z Boulogne1 do Londynu przez 13 godzin, ciągle wodą. Tamiza jedna warta, aby z daleka przyjechać dla widzenia jej. Sta i tysiące statków jak wielkie pływające miasta. Skrzyp machin i tętent młotów w atmosferze zamglonej, śmierdzącej węglorodem2. Wjechaliśmy w miasto właśnie w chwili, gdy je nawiedziła mgła, fog!3 Trudno sobie wystawić coś bardziej nieprzyjemnego dla płuc i oczu; nie jest to ciemność, nie jest to zmrok, jest to coś na kształt rudego dymu, tak gęstego, że go czujesz ustami, o kilka kroków przed sobą widzisz przedmiot i nie możesz go poznać. Słońce, jak butla nalana czerwonym przezroczystym płynem, patrzy po szatańsku. Wszakże fog nawiedza nas dosyć rzadko, a gdy go nie ma, jest za co pogodzić się z miastem i jego klimatem.
2PRZEDRUK ZA: List Aleksandra Chodźki do Adama Mickiewicza, Londyn, 2 stycznia 1842, w: Listy do Adama Mickiewicza, red. Elżbieta Jaworska i Maria Prussak, oprac. Maria Dernałowicz, Elżbieta Jaworska, Wiesława Kordaczuk, Joanna Krauze‑Karpińska, Czytelnik, Warszawa 2014, t. 1, s. 182–183.
Notes de bas de page
Auteur
-
Aleksander Chodźko
1804–1891
Le texte seul est utilisable sous licence Creative Commons - Attribution - Pas d'Utilisation Commerciale - Pas de Modification 4.0 International - CC BY-NC-ND 4.0. Les autres éléments (illustrations, fichiers annexes importés) sont « Tous droits réservés », sauf mention contraire.
