55. Pierwsze świadome spotkanie z wiosną
Od kolebki przez życie [fragment]
p. 265-266
Texte intégral
1Potem we wspomnieniach moich zachodzi przerwa aż do przyjścia na świat brata mego Józefa, dnia 19 marca 1828. Ojciec mój pojechał był do Kijowa na kontrakty i nadjechał bodaj czy nie w tymże dniu. Były to imieniny jego. Brat mój, którego przyjście na świat poszło na rachunek wiązania1 solenizantowi, dostał na chrzcie imię, które przyniósł sobie. W roku tym w marcu śniegi leżały jeszcze. Topnienie takowych nastąpiło w sposób gwałtowny. Naraz nagle mrozy zelżyły i wody ruszyły; strumień rybecki2 w rzekę się wydął; lasy napełniły się szumem i hukiem. Trwało to przez dni kilka. Z domu się ruszyć nie było można, najprzód dla wód, następnie dla błota, w którym koła po osie grzęzły. Było to najpierwsze moje świadome spotkanie się z wiosną. Czyniłem spostrzeżenia. Zajmowały mnie wielce potoki: pomniejsze próbowałem zatrzymywać grobelkami, do stawiania których używałem błota i kamyków; dopomagały mi w tym dzieci wiejskie, chłopcy i dziewczęta, bieglejsze w robocie tej aniżeli ja. One młynki nawet stawiały, czego ja dokazać nie mogłem. Zajęcie to jednak ustać musiało, wody bowiem spłynęły – zazieleniało, zapachło; teatrem wycieczek moich stał się ogród, który zbiegiwałem wszerz i wzdłuż, z góry na dół i z dołu do góry, zaznajamiając się z osobliwościami, jakie co chwila odkrywałem. A osobliwością było wszystko: trawy, zioła i kwiaty, które pomiędzy wiśniami i czereśniami rosły, pokrzywy, łobody, łopuchy i inne chwasty, które przypłocia i zapuściska3 okrywały, listki, jagódki, gałęzie, szramy na korze drzewnej, mchy, narośla i klej, który mi się do jedzenia ogromnie smacznym wydawał. Niemniejszą osobliwością były wszelkie pełzające, chodzące i latające stworzenia: robaczki, żuczki, żuki, muszki, muchy, gąsienice, motyle, myszy, łasice, ptaszki, ptaki, wszystko – wszystko, co się pod oczy nawijało, co się przesuwało i przelatywało, co brzęczało i śpiewało.
2PRZEDRUK ZA: Teodor Tomasz Jeż [Zygmunt Miłkowski], Od kolebki przez życie. Wspomnienia, do druku przygotował Adam Lewak, wstęp Aleksander Brückner, Kraków 1936, t. 1, s. 40–41.
Notes de bas de page
Auteur
-
Teodor Tomasz Jeż
1824–1915
Le texte seul est utilisable sous licence Creative Commons - Attribution - Pas d'Utilisation Commerciale - Pas de Modification 4.0 International - CC BY-NC-ND 4.0. Les autres éléments (illustrations, fichiers annexes importés) sont « Tous droits réservés », sauf mention contraire.
